BAEL BS


Jak działa dziś informacja, czyli anatomia propagandy

W serwisach „biznesowych” pojawiło się w weekend kilka dziwnych tekstów. Wszystkie ostro reklamowane na stronach głównych i newsletterach. Akurat w tych dniach, gdy rząd postanowił przyjąć projekt budżetu. I to w dość burzliwy sposób.

Co tam znajdziemy?

Artykuły (https://goo.gl/GWR5uc oraz https://goo.gl/QVZocP) stawiają dwie tezy:
1. Program 500+ cholernie redukuje ubóstwo
2. Program 500+ nie wpływa na odchodzenie pań z pracy

No to punktujemy.

1.
Artykuły ukazują się w finansowych serwisach co z miejsca nadaje im powagi. A jak widziałem, ileż to osób udostępniało je w mediach społecznościowych to aż strach brał.

2.
Autor udowadnia wszem i wobec, że „ubóstwo skrajne dzieci” spadło o 94 proc. I jako źródło (małymi literkami) podaje… „przewidywane skutki społeczne 500+” jednego socjologa.

3.
Następnie, z równą pewnością siebie, cytuje, że „związek między świadczeniem wychowawczym, a sytuacją na rynku pracy jest obecnie niemożliwy do zbadania”. Czyli, że nie wiadomo, czy kobiety nie odchodzą z pracy na zasiłki. I nie można tego przewidzieć.

4+.
A w kolejnym zdaniu mówi wręcz, że „stopa bezrobocia kobiet spadła z 7,5 proc. do 6,2 proc” wg metodologii BAEL.

Strasznie mnie zainteresował ten argument.

Warto więc wspomnieć, że:

– Po pierwsze bezrobocie spada od paru lat w ogóle.
– Po drugie nie wiadomo, czy autor powołuje się na ogół populacji (badanie uwzględnia osoby 15+), czy też w „wieku produkcyjnym (18+).
– Po trzecie nie mówi o kobietach z dziećmi tylko o płci żeńskiej.

Aha, i dziennikarz nie raczył był wspomnieć, że od roku 2016 zmieniła się metodologia liczenia BAEL, co już z choćby tego powodu stawia pod znakiem zapytania porównywanie wyników do wcześniejszych lat. Ale liczę, że przynajmniej upewnił się, że dane są porównywane z tabel, które zostały na nowo przeliczone za lata poprzednie.

I może warto byłoby też wspomnieć o tym, na czym bazuje owa metodologia (https://goo.gl/N8iUGp).

Bo…

…wg niej „pracującą” jest osoba, która w okresie badanego tygodnia wykonywała przez co najmniej 1 godzinę pracę przynoszącą zarobek lub dochód.

Także te osoby, które „pomagały (bez wynagrodzenia) w prowadzeniu rodzinnego gospodarstwa rolnego lub firmy”. I wg BAEL panie „pracują”, gdy są na urlopach macierzyńskich, rodzicielskich i wypoczynkowych. A urlopy te ostatnio mooocnoooo się wydłużyły.

I takie tam subtelności, które mogą „lekko” zaburzyć obraz świata w tym przypadku.

Pozwólcie, że jako dziennikarz z 20-letnim doświadczeniem, będę nieco prześmiewczo pisząc w codzienniku http://Korespondent.pl, mówiąc w radiu KonteStacja.com i rysując w mikrokomiksie http://ZenSarkazmu.pl wam przybliżał podobne przypadki.

Bo chciałbym słowo „dziennikarz” znów nabrało swojego sensu i przestać je pisać zawsze w cudzysłowie.

Marcin Hugo Kosiński
http://Kontest.CLUB <– a ci mega goście sprawiają, że mogę to robić

Tematy:

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Komentarze

    • Boban
    • 26 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Z racji wykonywanego zawodu zdarza mi się jeździć po zakładach produkcyjnych w branży spożywczej. Niektóre automatyzują się na gwałt z powodu tego, iż nie ma rąk do pracy, przez co muszą na to znaleźć pieniądze w budżecie. W jednym takim podwarszawskim zakładzie dobitnie wskazywano na dwie przyczyny problemów z brakiem rąk do pracy: podniesienie pensji na kasie w Lidlu i Biedrze do do poziomu wyższego niż pensja minimalna, druga to 500+ 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 udostępnień