Przedsiębiorcom wiatr w oczy

 Bij w przedsiębiorcę – to chyba nowe, nieoficjalne hasło partii rządzącej. Po wycofaniu się z obniżenia składek na ZUS mikroprzedsiębiorcom Ministerstwo Rozwoju zafundowało nam kolejną niespodziankę – tym razem przymierza się do obciążenia przedsiębiorców nową składką emerytalną.

Miało być łatwiej, taniej i szybciej… Ale niecały rok po wygraniu wyborów PiS zaczyna pokazywać przedsiębiorcom swoje prawdziwe oblicze. Albo inaczej – zaczyna wracać na ziemię i po cichu (na razie!) sięgać po pieniądze podatników, w celu łatania rosnących dziur w budżecie.

Każdy z nas chciałby pracować jak najmniej i jak najkrócej, a w dodatku za duże pieniądze, dlatego każda partia, która obiecuje właśnie takie eldorado, może początkowo liczyć na spore poparcie społeczne. Gorzej jest, gdy przejmując stery władzy, zagląda ona do finansów publicznych – wtedy zaczyna się burza mózgów, jak spełnić obietnice wyborcze i jak jednocześnie sięgnąć po pieniądze tylnymi drzwiami.

Nie inaczej robi właśnie rząd Beaty Szydło, któremu zdaje się, po publikacji raportu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, strach zajrzał głęboko w oczy. Z raportu wynika bowiem, że już za rok na wypłaty bieżących świadczeń dla emerytów zabraknie aż 63 mld złotych! Dolę emerytów tylko na krótką metę może poprawić likwidacja OFE, których 75 proc. aktywów ma trafić na Indywidualne Konta Emerytalne, a 25 proc. do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Długofalowemu rozwiązaniu problemu głodowych emerytur nie sprzyja natomiast cofnięcie reformy Platformy Obywatelskiej i obniżenie wieku emerytalnego, które już w najbliższym czasie będzie skutkowało przyrostem liczby osób pobierających świadczenia emerytalne i spadkiem liczby pracowników – płatników składek. A „utracone” w ten sposób składki będzie koniec końców musiał uregulować w ZUS minister finansów…

Obniżenie wieku emerytalnego (do 60 lat dla kobiet i do 65 dla mężczyzn) to bardzo zła wiadomość dla przedsiębiorców – zwłaszcza, że od kilku dobrych lat mamy w Polsce do czynienia z rynkiem pracownika, a znalezienie osób do pracy często graniczy z cudem (popatrzmy chociaż na zapotrzebowanie dotyczące kierowców autobusów i ciężarówek). Tymczasem rząd PiS postanowił jeszcze bardziej przykręcić śrubę przedsiębiorcom i wprowadzić alternatywne dla OFE, Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). Zgodnie z planami Ministerstwa Rozwoju miałyby one stanowić w przyszłości drugą, obok ZUS-u, podstawę świadczeń emerytalnych. Na Pracownicze Plany Kapitałowe mieliby się zrzucić zarówno pracownicy, jak i pracodawcy – każda ze stron zobowiązana byłaby do odprowadzenia 2 proc. wynagrodzenia pracownika, z tym że 0,5 proc. zostałoby pracodawcy zrekompensowane obniżką składki na Fundusz Pracy. Środki gromadzone w ramach PPK byłyby inwestowane przez fundusze prowadzone przez Polski Fundusz Rozwoju, a później również przez prywatne Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Oferta ma co prawda nie być dla pracowników „obowiązkowa”, ale żeby nie uczestniczyć w PKK trzeba będzie najprawdopodobniej każdego roku się z nich wypisywać (ponieważ wpisywanym ma się być automatycznie).

Jak widać polskim przedsiębiorcom wiatr ciągle wieje w oczy. Jak nie obniżenie wieku emerytalnego, to kolejna składka emerytalna (oczywiście – „dobrowolna”), jak nie obowiązek przekazywania Krajowej Administracji Skarbowej dobowych wyciągów z rachunków, to ograniczanie o połowę możliwości wrzucania w koszty wydatków na firmowe samochody… Cóż, w porównaniu do Polski Wielka Brytania jawi się nie tylko jako oaza stabilności rozwiązań prawnych, ale też jako raj dla prowadzenia biznesu.

Na Wyspach system naliczania składek na ubezpieczenie społeczne jest zgoła odmienny od tego, z którym mamy do czynienia w Polsce. Dla przedsiębiorców ze spółek LTD stosunkowo wysoka jest kwota, od której w ogóle zaczynają oni odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne. Obecnie kwota ta wynosi w okolicach 8200 funtów (trochę ponad 40 tys. zł), co oznacza, że jeśli w danym roku podatkowym jej nie osiągniemy, to w ogóle nie musimy uiszczać składek National Insurance Contributions. Z kolei po przekroczeniu tej kwoty przedsiębiorca płaci składki proporcjonalnie do zarobków.

Przypomnę tylko jeszcze, że odkładanie na brytyjską emeryturę to najlepsza inwestycja na przyszłość. Standardowa kwota wypłaty wynosi, po przeliczeniu na złotówki, około 3200 zł miesięcznie.

Agnieszka Moryc

Admiral Tax

Tematy: , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 udostępnienia