Zaczynamy naszą przygodę!!!

blog janka fijora milionerstwo

Milion plus

To jest mój nowy prywatny blog, czy jak kto woli, poradnik dotyczący finansów osobistych

Wbrew tytułowi, jego adresatem nie są milionerzy, lecz ludzie raczej skromni, a na pewno niezamożni. Różnią się oni od tzw. milczącej większości tym, że noszą w sobie wirus niechęci do biedy, do dziadostwa, przeciętności, zniewolenia, pracy najemnej i tym podobnych symptomów życiowej porażki.

Jeśli nie pragnęliście nigdy niezależności materialnej, nie oburzają was podatki, a opowiadacie się za sprawiedliwością społeczną, równością, zrównoważonym rozwojem, podniesieniem płacy minimalnej, czy wzrostem wydatków socjalnych państwa, to nie jest miejsce dla was.

Płaca maksimum

Nasi Czytelnicy to ludzie, którzy chcą czegoś więcej: wolności, niezależności, zamożności; którzy mają ambicje, kochają innych ludzi, chcą się z nimi dzielić, więc pragną mieć czym się dzielić. Jeśli choć raz coś takiego przeszło wam przez myśl, jesteście we właściwym miejscu.

Tu was nauczymy, jak zdobyć płacę maksimum, a nie minimum

Moją ambicją jest uczynić z Was milionerów, czyli ludzi, których majątek netto, a więc aktywa po odliczeniu zobowiązań, sięgnie miliona złotych[1].

Milion plus, wbrew skojarzeniom z nazwami rządowych programów: 500+, Mieszkanie+, Dom+, Samochód+ itp. Jest blogiem, który odradza korzystanie z jakiejkolwiek formy rozdawania pieniędzy przez władze publiczne.

Milioner zostaje milionerem wyłącznie dzięki dorabianiu się swą ciężką pracą [2]

Mój blog nie ma nic wspólnego z polityką, demokracją czy tym bardziej z rządem. Żadne subsydia, fundusze unijne, zapomogi dla przedsiębiorców i inne pomoce. Prawdę mówiąc jestem wrogiem pomocy państwa. Moim drogowskazem jest wolność, dobrowolność i rynek, a nie demokratyczna większość i przymus. Większość nie ma racji. I chociaż żyjemy w systemie dyktatury większości, nie musimy wcale jej słuchać. Dzięki determinacji, pasji i pragnieniu niezależności możemy się wyrwać z każdej biedy, czy beznadziei. Przedsiębiorczy i odważni ludzie dawali sobie radę nawet w czasie PRL.

Dzisiaj jest o niebo łatwiej. I chociaż rząd się odgraża, że będzie surowo i konsekwentnie wyrównywał różnice między biednym a bogatymi (czyli, że będzie okradał bogatych), człowiek gospodarny, roztropny i pracowity da sobie radę w najbardziej opresyjnych okolicznościach. Człowiek jest bogaty dlatego, że jest pożyteczny. To inni ludzie dają nam zarobić. Nasz dochód jest dowodem wdzięczności innych za to, co dla nich robimy.

Ktoś, kto jest społeczeństwu potrzebny, kto je szanuje, ten nigdy biedy nie zazna

Dlaczego milion?

Perspektywą tego bloga jest milion, mimo to będziemy się skupiać również na sprawach bardziej prozaicznych, w analogii do chińskiego przysłowia, które uczy, żeby przejść tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok; zdobycie miliona wymaga najpierw zarobienia, potem oszczędzenia pierwszej złotówki, euro, yuana, czy dolara.

Skupimy się na sprawach mających wpływ na kondycję finansową i bezpieczeństwo materialne nasze i naszej rodziny:

Jak zarabiać pieniądze? Jak oszczędzać? Jak je wydawać? Jak gospodarować majątkiem? Jak go pomnażać? Jak założyć biznes? Jaki biznes? Jak kupić czy sprzedać dom? Jak się dzielić z innymi? Czy kupować złoto? Jak się nie dać oszukać czy okraść? Dlaczego podatki są szkodliwe? Jak je legalnie obniżać? Jak inwestować? Jak wyeksmitować lokatora, który przestał płacić czynsz? Gdzie znaleźć najlepszy bank? Co to jest dobry bank? Czy należy kupić polisę na życie? A jeśli tak, to jaką?

I tysiące zdobywania podobnych pytań, w których kłaść będziemy nacisk na problemy codzienne, trudne i dokuczliwe, które zagrażają naszemu bytowi, a także te przyjemne, które nas do milionerstwa przybliżają.

Dlaczego akurat ktoś ma być milionerem? Dlaczego właśnie milionerem? Przecież pieniądze nie są najważniejsze?

Ludzie bogaci też bywają nieszczęśliwi. Od pieniędzy ważniejszych jest wiele innych spraw: lojalność, przyzwoitość, ciekawość świata, wierność wartościom: miłości, uczciwości, pracowitości. To wszystko prawda i dlatego ten blog nie jest dla wszystkich.

Jeśli ktoś woli obserwować ptaki w locie, kolekcjonować znaczki, łapać motyle, czy słuchać muzykę – niech to robi. Doświadczenie jednak uczy, że nawet te zdawałoby się, nie mające wiele wspólnego z mamoną zajęcia są znacznie przyjemniejsze, gdy jesteśmy niezależni finansów. Możemy wtedy poświęcać na obserwację większej ilości ptaków czy słuchanie lepszej muzyki – więcej czasu. Mając pieniądze stać na podróż na Borneo, czy do peruwiańskiej Amazonii, gdzie motyli więcej, a poza tym są znacznie bardziej unikalne niż te nad Bugiem.

Pieniądze szczęścia nie dają, dają jednak więcej wolności, swobody, wyboru…

Lepiej być bogatym

Z ankiety przeprowadzonej w USA na początku lat 2000. przez firmę ubezpieczeniową, Zurich Insurance, wynikało że osoby mające dochód roczny przekraczający 60 tysięcy dolarów rocznie, żyją na emeryturze ponad 16 lat

Czekam na recenzje, byle szczere, a potem na listy zawiadamiające nas, że właśnie osiągnęliście status milionera! Te ostatnie publikować będziemy najchętniej!

Jan M Fijor

fijorr@fijorr.com

www.milionerstwo.pl

[1] Inaugurujemy tego bloga 1 grudnia 2017. Przy obecnym tempie druku pieniędzy, czyli wzroście podaży pieniądza, 1 milion może już wkrótce być wart  ułamek prawdziwego miliona. Dlatego, poziom milionerstwa będzie się zmieniać wraz ze spadkiem siły nabywczej pieniądza. Nie martwcie się tym. Nauczymy was posługiwaniem się pieniądzem, w tym przeciwdziałania (na ile to możliwe) spadkowi jego wartości (http://www.bankier.pl/gospodarka/wskazniki-makroekonomiczne/podaz-pieniadza-m3-pol), oraz działaniom rządu utrudniającym legalne bogacenie się.

[2] Termin ciężka praca nie oznacza wcale, że musi to być praca przykra, czy ponad siły, jak to rozumieją działacze związkowi. Ciężka praca, to przyjemność, sens życia, satysfakcja i misja wartościowego człowieka.

Tematy: , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Komentarze

  1. Odpowiedz

    Zapowiada się ciekawie, będę zaglądał 🙂 pozdrawiam M.

    • Paweł Mika
    • 3 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Witaj Janku,

    Nigdy do Ciebie nie pisałem więc czas to wreszcie zmienić, bo od dłuższego czasu śledzę Twoje i Kamila audycje, Blogi Wasze i innych wolnościowców, mam Wasze książki oraz wiele z Twojego wydawnictwa (sam nawet popełniłem jedną o finansach osobistych, którą sprzedaję w Polsce i na całym świecie za pośrednictwem Amazon’a).

    Cieszę się i jestem dumny z nas Polaków. Tak, tak nie przejęzyczyłem się. Nigdzie na świecie nie ma tylu przedsiębiorczych, myślących oraz pragnących wolności i majętności młodych ludzi. Patriotyzm, duma z tożsamości narodowej oraz dokonań naszych przodków wyróżnia nas z tego postmodernistycznego, gnuśnego lewackiego motłochu, który nas obecnie otacza. Jest wiele do poprawy ale w porównaniu do innych nacji mamy chyba największą szansę żeby nie upaść.

    Jak tak sobie wczoraj na szybko policzyłem, średnioroczna inflacja (wzrost podaży pieniądza M3) od grudnia 1996 roku (od kiedy NBP publikuje dane) wynosi 11.55%.
    Bywały okresy – sam jestem zdziwiony – że była realna deflacja (wrzesień 2002 – grudzień 2002) ale szybko to „naprawili” nasi Kensiści. 2016 rok to mocna dycha.

    To jest przerażające i daje głęboko do myślenia jak dobre musza być nasze inwestycje, żebyśmy się bogacili – chociaż symbolicznie. Cel mojej rodziny to podnosić naszą wartość netto o 50% rocznie.

    Takie ćwiczenie. Jeśli ktoś zaczyna od 10 000 zł i nie ma długu – to mądrze zarządzając aktywami i zobowiązaniami, prowadząc biznes i będąc oszczędnym oraz utrzymując tempo bogacenia 50% rocznie – w 12 i pół roku stanie się milionerem.

    Oczywiście w pamięci trzeba mieć podatek inflacyjny, który podnosi nasz roczny cel do 60%.. Trzeba też pamiętać, że dużo łatwiej w jeden rok podnieść wartość netto z 10 000 na 15 000 niż z 500 000 na 750 000 ale w tym właśnie rzecz żeby się rozwijać coraz większymi krokami. Coś co na początku wydaje się niemożliwym marzeniem potem staje się „jedynie” celem do zrealizowania.
    Oczywiście kwestią pozostaje czy 12 lat to szybko czy wolno. Nie zmienia to faktu, że najważniejsza jest droga i praca nad sobą. Z drugiej strony lepiej w 12 lat niż nigdy jak większość, która tego nigdy nie zaplanowała..

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paweł Mika

    Żródło:
    http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/pieniezna_i_bankowa/m3.html

    PS. Czytam właśnie nowo wydaną przez Twoje wydawnictwo książkę „Na dnie”. Świetna, brutalnie prawdziwa, odbierająca dech lewactwu. Nade wszystko świetnie napisana, zaraz do niej wracam i pewnie skończę przed sobotnim śniadaniem:)

    PS2. Życzę dalszych sukcesów oraz dynamicznego rozwoju bloga – ja zaglądał będę.

    1. Odpowiedz

      Bardzo dziękuję za życzliwe słowo. zgadzam się z większością tego, co napisałeś. Wrócę do listu przy kolejnej okazji.

      ukłony

  2. Odpowiedz

    Bardzo mi się podoba pomysł na takiego bloga, i już wiem że będę stałem czytelnikiem, pozdrawiam.

    • Edu
    • 3 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Panie Janku niech się pan nie ośmiesza…

  3. Odpowiedz

    Ja również jestem zdania że zapowiada się ciekawy blog, i już wiem że będę stałym czytelnikiem 🙂

  4. Odpowiedz

    …….dobry pomysł, brakuje takich inicjatyw.
    ….z uwagi na niewydolność instytucji Państwa, do tego rządzonego praktycznie przez amatorów nie widzę innej możliwości jak zadbać samemu o swoją przyszłość bez oglądania się na obietnice polityków.
    …….deklaruję pomoc w promowaniu tej idei na obecnym etapie, a później ustalimy kolejne działania

    • Igor
    • 21 marca 2017
    Odpowiedz

    Witam, korzysta ktoś może bądź słyszał jakieś opinie o ofercie https://www.eliteprivatebanking.pl/#/pomnazanie-majatku/oferta-inwestycyjna ? Chciałabym pomnożyć oszczędności i zainteresowała mnie ta opcja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

171 udostępnień