Czy bitcoin jest piramidą finansową?

Technologia blockchain, na której jest oparte działanie kryptowaluty bitcoin (BTC), na  krótką metę jest rzeczywiście rewelacyjnie korzystna i dlatego bardzo atrakcyjna dla utworzenia piramidy finansowej nowego typy, jakim jest bitcoin. Natomiast na długą metę technologia blockchain okaże się nieprzydatna, bo nie będzie w stanie zapewnić takiej dużej sprawności w obrotach pieniężnych, jak to jest obecnie. Oto dlaczego: „największym problemem może być przepustowość światowego systemu blockchain i łatwość lub wręcz możliwość obsługi transakcji w bitcoinach.Jednym z etapów projektowania i testowania skomplikowanych systemów jest przeprowadzanie testów obciążenia systemu, czyli testów jak zachowuje się system podczas teoretycznego maksymalnego obciążenia. Przypominam, że mówimy o systemie bitcoin, który swoim zakresem obejmuje cały świat, rozproszone miejsca przetwarzania danych, całą sieć internetu, typowe „peer-to-peer”. Niestety bitcoin nie był w sanie przejść testów które wymagały przepustowości większych niż 20 transakcji na sekundę (TPS). Dla przykładu Visa, obsługuje średnio 2000 TPS a Paypal 115 TPS. Może być to problem skalowalności systemu, czy może tego, że sieć blockchain w porównaniu do Visy jest jeszcze młoda, w fazie rozwoju, ale zdecydowanie pod względem przepustowości daleko w tyle za rozwiązaniami obecnych systemów finansowych. Tu rozwiązaniem może być nie tylko stopniowe zwiększanie mocy obliczeniowych węzłów sieci, ale na przykład zwiększenie wielkości bloków w blockchain z obecnych 1MB do 2 lub nawet 5 MB. Wymagałoby to zmiany technologicznej w algorytmach obsługujących zarządzanie, przeliczenie i szyfrowanie łańcuchów bloków. Podobnie łatwość obsługi transakcji jest ciągle daleka od ideału. Technologia blockchaim ze względu na wysokie skomplikaowanie algorytmów matematycznych zarządzających i kontrolujących proces jest trudna do zarządzania, obsługi i wymaga wiedzy specjalistycznej do napisania nawet prostej aplikacji. Podobnie bitcoin. Nie dość, że skomplikowany jako krypto waluta, to jeszcze jego dostępność jest limitowana punktami wymiany, węzłami sieci, miejscami, w których można płacić tą kryptowalutą, giełdami, całym ekosystemem finansowym. To prawda, że bardzo szybko się rozwija, ale w przysłowiową podróż dookoła świata wolałbym zabrać kartę płatniczą wypełnioną USD, EUR niż wirtualne bitcoiny. Chociaż już w 2015 roku Felix Weiss przejechał dookoła świata, przez 27 krajów płacąc tylko tą kryptowalutą.”

(https://norbertbiedrzycki.pl/blockchain-czyli-ostateczny-krach-systemu-finansowego-2/)

Sądzę, że twórca bitcoina Satoshi Nakamoto jest bardzo inteligentnym oszustem i doskonale orientował się w ograniczoności systemu blockchain. Własnie dlatego opracowany przez niego algorytm „wydobywania” bitcoinów wynosi tylko 21 milionów jednostek. Więcej nie było mu potrzeba oraz nie chciał długo czekać, aby „wykopać” potężną fortunę, gdy wymieni swoje tanio wydobyte bitcoiny na waluty obiegowe po ich wysokim piramidowym kursie! Leon Orlikowski

Tagi: , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Komentarze

  1. Odpowiedz

    BitCoin to czysta spekulacja. Rynek Bit Coina nie wytwarza żadnych dóbr, a jeśli nawet je wytwarza to stanowią one mały procent całości. Na moje mniemanie góra 10% może mieć realne pokrycia. Góra powiedziałem i nie zdziwiłbym się jakby to było 5%.

    Poza tym nie używajcie terminu INWESTYCJA w Bitcoina. Inwestycja to jest wtedy gdy np inwestujemy w nowe maszyny dla fabryki mebli które zwiększa produkcję i zyski. W Bit Coinie w nic nie inwestujemy a spekulujemy na jego zwyżkę czyli na zyski które zapłacą, ci którzy stracą na tej walucie. Nawiasem mówiąc również gra na giełdzie nie jest inwestycją, tylko spekulacją.
    Musimy nazywać rzeczy po imieniu, takimi jakimi są w realu. Inwestycja to wspomaganie jakiegoś przedsięwzięcia w celu zwiększenia jego produktywności. Inwestowanie to gra o sumie dodatniej. Spekulacja to kupowanie finansowych mechanizmów w celu osiągnięcia zysków, które biorą się ze straty innych uczestników tego procesu. To gra o sumie zero, lub nawet mniej.

    Popularność BTC wynika z odwiecznego pragnienia bycia bogatym bez związanej z tym pracy. Trudno się temu dziwić. Ale jeśli stanowimy elitę –
    powiedzmy na tym forum – to musimy uświadamiać ludziom że nie ma dobrobytu bez pracy, bez realnej pracy. Przy czym oczywiście praca nie musi oznaczać kopania rowów i może być pracą intelektualną przynoszącą realne dobra.

    Na pewnym forum widziałem doktoranta UJ, który w naukowy sposób wykazywał, że nie sposób stracić na tej “inwestycji” ! Oczywiście inwestycji realnie nie było, a był dość skomplikowany mechanizm tej zabawy Do czasu gdy jakiś hacker włamie się do “centrum dowodzenia” tego biznesu. I co wtedy?
    Czy sama chęć inwestycji może przynieść jakieś realne dobra ?
    Jak ktoś ci mówi stukniesz w klawiaturę i wyczarujesz różne dobra to mu uwierzysz? Schemat piramidy finansowej pozwala wierzyć, że to ja pierwszy stuknę w klawiaturę i zarobię …Ale inni stracą. Nie ma innej możliwości. Jak mówisz “ja zarobię” to jednocześnie mówisz ”inni stracą” nie ma innego wariantu.
    Powiedzcie więc: jestem spekulantem, a nie inwestorem albo w ogóle nie chwalcie się tym i będzie spoko. To tak dla naszego zdrowia moralnego. A nie robicie z mózgu wodę . Wszyscy wiedzą kto zarobił na BTC, prawie nikt nie wie ile ktoś inny zarobił na wynalezieniu nowego mikroprocesora. Dlatego ten pierwszy daje przykład, a wynalazca siedzi w kącie.

    Wpis radio kontestacja.com 2017-12-01

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 udostępnień