Gdzie kupić srebro?

Węszę od kilku miesięcy, nie tylko gdzie srebro jest najtańsze, ale także gdzie by tu kupić je taniej, bo to jednak nie są sprawy jednakowe. Różnica wynika z kosztów transakcyjnych, takich jak podatki i regulacje.

Tanio, czyli drogo

Co prawda, zakupy w krajach o niskim opodatkowaniu nie są wcale najtańsze, gdyż tam przeważnie brakuje infrastruktury, konkurencji i rynku. Z drugiej strony wiem też, że  w USA takich mankamentów nie ma. Tam w przeciwieństwie, chociażby do Unii Europejskiej, nie ma uciążliwego i dotkliwego podatku VAT, który sprawia, że ceny produktów europejskich są niższe w Stanach niż w krajach , z których pochodzą. Perfumy francuskie są w Nowym Jorku dużo tańsze niż we Francji, szkocka w Szkocji jest droższa niż w Chicago, a mango w Guadalajara kosztuje więcej niż w Wisconsin. W Stanach Zjednoczonych istnieje wprawdzie podatek od sprzedaży (sales tax), który potrafi być wysoki, ale i tak jest on w najgorszym przypadku (Kalifornia, 11 proc.) niemal o 70 procent niższy od najniższego VAT w Unii (Luksemburg, 17 procent) ). Są ponadto stany, w których podatek od sprzedaży wynosi zero, lub prawie zero np. New Hampshire, Delaware, czy Kolorado. Jeśli na dodatek gros dealerów w ogóle rezygnuje z podatku od sprzedaży, to przecież srebro musi być w USA dużo tańsze niż w Europie. I jest dużo tańsze!

Co z tego, że wywęszyłem te Stany, skoro żeby to srebro kupić, trzeba dokonać osobistego zakupu na miejscu. Lecieć tam, zamówić, zapłacić i czekać, a dpo tego konieczny jest bilet lotniczy, hotel i wyżywienie na co najmniej 15 – 20 dni. Chyba, że stać nas na jednorazowe kupno prawie 16 kilogramów srebra i zataszczyć je jeszcze do schronu, co dla debiutantów na rynku metali jest jednak stresem. Po raz kolejny potwierdza się powiedzenie, że wszystko co wygląda lepiej niż przypuszczamy, albo jest złudzeniem, albo roi się od drobiazgowych haczyków, zakazików, nakazików i innych utrudnień uniemożliwiających skorzystanie z okazji.

Srebra Estonii

Nie inaczej było z Estonią.

Pamiętałem, jak w czasie seminarium Asbiro mniej więcej 3 lata temu, jeden z poważnych estońskich dealerów metali szlachetnych powiedział w swoim wykładzie, i to podkreślał parokrotnie, że w Estonii srebro nie jest owatowane. Jeśli więc srebro w Polsce jest drogie, bo mamy wysoki VAT, to należy wykorzystać Traktat Lizboński i kupić je w Estonii – pomyślałem. I to musi być rozwiązanie! Zadzwoniłem, napisałem więc do Estonii, żeby nawiązać kontakty z jakimiś dilerniami bulionu, sprawdzić i dowiedzieć się szczegółów, które zamierzałem przekazać na niniejszym blogu. Okazało się, że nie tylko srebro nie jest wcale tańsze od naszego; nie tylko dilerzy mają mnie w nosie, to na dodatek w Estonii VAT na transakcjach srebrnych jest jednak pobierany.

Jakże to tak? Spytałem jednego z naszych guru od inwestowania i dowiedziałem się, że wysokie ceny to wina estońskich dealerów żądających wysokich marż w miejsce VAT-u, którego nie ma. I znowu, zamiast dwa razy sprawdzić co mówi ekspert i guru, bo niestety mówią…hmmm…różnie, przeszedłem nad tym faktem do porządku dziennego. Tak zresztą jak większość rodaków, którzy w Estonii kupują rzadko i niezbyt chętnie.

Węszyłem jednak tym bardziej i odkryłem, że to co wiem, znowu mija się  z prawdą.

VAT-u na bulionie srebrnym istotnie nie trzeba płacić, ale pod warunkiem, podobnie jak to jest z USA, że (a) metal kupuje się na miejscu u Estończyków; (b) że kupowana moneta jest ważnym i legalnym środkiem płatniczym, w kraju, z którego pochodzi, tak jak np. jednouncjowa moneta Filharmonicy Wiedeńscy, która w Austrii posiada wartość nominalną 1,5 euro; oraz (c), że musi się ona dodatkowo znaleźć na tzw. białej liście Europejskiego Bank Centralnego, która się od czasu do czasu, ale jednak, zmienia.

Niemcy uber alles

A zatem, zanim się coś w Estonii kupi, trzeba to dobrze sprawdzić. Czyli jest jeszcze gorzej niż Stanach Zjednoczonych, gdzie jednak przepisy są bardziej jednoznaczne. Zwłaszcza, że  nawet moneta spełniająca powyższe warunki będzie w Estonii i tak droższa o 1,2 – 1,5 procenta – niewiele, ale jednak – od takiej samej monety nabywanej w…Niemczech!

Większość ogłaszających się na Internecie estońskich dealerów srebrnego bulionu niuansów rynku tego nie wyjaśnia, a prawda jest taka, że w Estonii transakcje transgraniczne są jednak owatowane! Nie tak brutalnie jak nasze, ale jednak są. Podobnie zresztą jak i w Niemczech. I właśnie dlatego srebro kupowane w Estonii „przez granicę” nie jest wcale  tańsze niż w Polsce. Chyba, że kupimy go dużo. Ile to jest dużo po estońsku? To bardzo dużo: np. 2000 monet jednouncjowych, czyli ok. 63 kg srebra o wartości za ok. 40000 USD! Dopiero przy takim wolumenie Estonia staje się atrakcyjna, co w praktyce oznacza rabat w wysokości od 6 – 8 procent. Sporo!

W przypadku transakcji o niższych gabarytach, podobnie jak to się dzieje w… piłce nożnej, ostatecznym czempionem zostają Niemcy.

Mimo iż w Niemczech pobiera się bezwarunkowo 8 proc. VAT od transakcji kupna monet, dzięki znacznie większym obrotom niż na rynku bałtyckim, monety bulionowe srebrne są najtańsze w Europie, a nawet na świecie. Bo w ostateczności nie tyle wysokość VAT, co relacja podaży i popytu wpływa na cenę najsilniej.

Jan M Fijor

Milionerstwo.pl

P.S.  Ambitni Estończycy odgrażają się, że w kwestii rynku bulionu srebrnego nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Gdy go powiedzą, wasz czujny blogger natychmiast o tym napisze.  Zawsze to przecież przyjemniej dać zarobić Estończykowi niż Niemcowi.

  • Jeżeli uważasz, że ten blog jest dla ciebie przydatny,
  • podziel się nim ze znajomymi, przyjaciółmi, bliskimi.
  • Im więcej wiemy, tym dalej zajdziemy.
  • WSZYSCY!

 

Related Posts

Previous Post Next Post

Comments

    • Wojtek
    • 7 grudnia 2019
    Odpowiedz

    Janku,
    Możesz polecić aplikacje do sprawdzenia autentyczności monet? (Domyślam się, że jest to jeden z lepszych sposobów sprawdzenia dla laików?),
    dzięki

    1. Odpowiedz

      Nie znam takiej aplikacji. Widziałem jakieś ogłoszenia na Internecie.
      Kupując w zaufanym źródle, nowe monety nie ma
      szans, że ktoś ci sprzeda fake one. Dostajesz certyfikat, fakturę.
      a kupowanie na bazarach, czy od innych osób w grę nie wchodzi.
      chyba, że będzie jakiś totalny kryzys, ale wtedy będziesz raczej sprzedawać, a nie kupować.

    • Damian33
    • 7 grudnia 2019
    Odpowiedz

    Janku, cena jednej srebrnej monety Maple leaf (lisc klonowy) 2020 na stronie jednego z lepszych dealerów niemieckich (Coin Invest) to w dniu dzisiejszym (07/12) ok €18.37. Cena spot (cena średnia giełdowa srebra) dziś to €14.97

    Dla porównania, cena złotej monety Maple leaf 2020 to €1361.67 a cena spot to €1320.72.

    Mówiąc wprost, koszt nabycia jednej srebrnej monety to ponad 22% ceny giełdowej w przypadku srebra i jedynie 3% w przypadku złotej monety. Czy dalej sądzisz że kupowanie srebra w Europie ma sens ???

    Tak sobie myślę: jeśli cena srebra jest tak atrakcyjna w USA, a mamy tam przecież dużą Polonię to zamiast rezerwować hotele i wypełniać papierki czy nie lepiej byłoby gdyby Kowalski z Chicago kupił dajmy na to 200 monet srebrnych dla pana Nowaka z Warszawy. Pan Nowak przylatuje do Chicago, odkupuje od Kowalskiego to srebro za kwotę nabycia +5% prowizji i wraca dnia kolejnego lotem do Warszawy.
    Kowalski zadowolony bo zarobił 5% podczas gdy bank płaci mu odsetek może 0.3% od oszczędności i Nowak zadowolony bo zamiast płacić Niemcowi 22% prowizji to przeleciał się do USA, kupił sobie taniej laptopa, żonie torebkę na prezent a na torebce i laptopie też oszczędził…

    1. Odpowiedz

      Nie rozumiem. Piszesz: 22 proc. ceny giełdowej? Ceny czego?
      Jeśli uważasz, że mar za na złocie jest niższa niż na srebrze, to
      trzeba znaleźć innego dealera. Poza tym pamiętaj, że monety obiegowe
      – jak np. Maple Leaves – obciążone są podatkiem emisyjnym, i od tego nie ma
      odwołania. Na rynku jest konkurencja, o czym własnie świadczy mój tekst.
      Chcesz kupić taniej znajdź lepszy deal.
      Pisałem w poprzednim odcinku, że relacja ceny złota do srebra to tradycyjnie ok. 50.
      bywało już nawet 17. Obecnie jest ok. 75. Srebro jest proporcjonalnie dużo tańsze.
      Dlatego właśnie, na pytanie, czy nadal uważam, żeby kupować srebro, odpowiadam: TAK! Teraz nawet
      bardziej niż kiedykolwiek.

      Ukłony

      1. Odpowiedz

        Witam posiadam do zbycia 20 monet 20 zł średniowieczne miasto w Toruniu z 2007r 28,28 gr srebro UNC, w atrakcyjnej cenie 69zł sztuka

        1. Odpowiedz

          W jakim stanie są te monety?

            • Robert Zajk
            • 16 grudnia 2019
            Odpowiedz

            Witam . Chyba najlepszym wyborem teraz sa dilernie niemieckie z uwagi na ogromny obrot jaki sie tam odbywa. Osobiscie korzystalem (zloto i srebro) – i wszystko ok).

        • Maciej
        • 28 maja 2020
        Odpowiedz

        Witam. A co sądzicie o sztabach srebra. Czy warto je w ogóle brać pod uwagę przy zakupie ?

        1. Odpowiedz

          Wejdź na milionerstwo.pl tam było dużo o tym, co warto.
          Jeśli nie znajdziesz niczego dla siebie, połącz się ze mną na Messengera.

            • Maciej
            • 5 czerwca 2020
            Odpowiedz

            Dzień dobry.
            Niestety nie znalazłem na forum odpowiedzi na moje pytanie.
            Pozwoliłem sobie napisać do Szanownego Pana na messengera.
            Pozdrawiam Maciej van Piechota.

            1. Odpowiedz

              Szkoda, że pan nie napisał tego pytania.

      • Damian33
      • 7 grudnia 2019
      Odpowiedz

      @4 Janku, cena giełdowa spot dla złota czy srebra o której napisałem powyżej to średnia cena giełdowa.

      Więcej o cenie spot tutaj:
      https://mennicakapitalowa.pl/Cena-SPOT-i-LBMA-a-cena-sztabek-i-monet-blog-pol-1481894335.html
      Cena spot jest wyznacznikiem dla ceny metalu u dilerów złota i srebra na całym świecie. Cena która widzisz u dilera monet na stronie internetowej składa się z ceny spot+marża.

      @1 Wojtek, aplikacja o której wspominasz to tzw Bullion Test. Mozesz ją znaleźć w sklepie Play store jeśli masz smartfon z Androidem. Używam jej od dawna i mogę z czystym sumieniem polecić.
      Więcej o tym jak sprawdzać autentyczność srebra czy złota na tym nagraniu jednego z większych fanów inwestycji w srebro z UK, Jarka Białasa
      https://youtu.be/J4Jx1r2HTZg

      Janek ma rację że ryzyko natrafienia na fałszywa monetę w przypadku kupowania u większości renomowanych dilerów jest bardzo małe. Nie zmienia to jednak faktu że ZAWSZE trzeba sprawdzać autentyczność monet jakie nabywasz. Jeszcze mi się nie zdarzyło kupić monety złotej czy srebrnej bez uprzedniego jej przebadania. Używam 3 testów: aplikacji Bullion Test, testu wagi (mam malutka wagę elektroniczną która potrafi wychwycić niewielkie różnice w wadze srebra czy złota) oraz test magnesem neodymowym. Stosując tę 3 testy ograniczasz ryzyko nabycia tzw fake-a praktycznie do zera

      1. Odpowiedz

        Nie zapominaj, Damianie, że dealer to nie jest sklep spożywczy. Coraz częściej
        trzeba czekać na towar od kilku do kilkunastu dni. Nie można sobie ot tak polecieć
        do Polonii. Co do autentyczności, jeśli masz wątpliwości, to poproś dealera, żeby je rozwiał.
        mają znacznie bardziej wiarygodne metody niż aplikacja na smartfona.

        Ukłony

    • Damian33
    • 7 grudnia 2019
    Odpowiedz

    O ile dobrze słyszałem to parę tygodni temu USA zniosły wizy dla Polaków. Co się z tym wiąże każdy kto ma polski paszport może polecieć na max 3 mies. w celach turystycznych do USA.

    Janku, chodziło mi o inny układ biznesowy. Kowalski zamawia np 200 monet srebrnych na zlecenie Nowaka w Chicago. Kowalski odbiera i płaci za monety u dealera w Chicago i daje znać Nowakowi z Warszawy. Nowak wymienia PLN na USD, kupuje bilet do Chicago. Na miejscu sprawdza towar, i daje Kowalskiemu umówioną kwotę (to ile zapłacił +5% prowizji). Nowak zabiera towar i wraca z nim do Warszawy. Kowalski zarobił Nowak zadowolony bo kupił taniej niż w Europie. Transakcja odbyła się w ciągu jednego weekendu.

    Tyle w teorii, nie wiem jak wyglądaloby to w praktyce…

    1. Odpowiedz

      Twój plan jest trudny do realizacji nawet w teorii.
      To są transakcje gotówkowe. W USA przelew kosztuje 60 dol.
      trwa 3-5 dni. 3 przelewy to ok. 200 dol. plus 12 dni.
      Transakcje są rejestrowane. No way Jose. Nawet gdyby Nowak była bratem/synek Kowalskiego.

        • Damian33
        • 7 grudnia 2019
        Odpowiedz

        W takim razie pozostają tylko dwie opcje:

        A) Nasz rodak który wybiera się z Chicago do Warszawy (ludzie wszak co jakiś czas przylatują w odwiedziny) dogaduje się z rodakiem w PL. Kupuje ustaloną ilość srebrnych monet i przywozi je do nas. Z tego co czytałem max do $10k nie trzeba nic deklarowac na granicy. Rodak z Ameryki dostaje gotówkę od Nowaka z Warszawy i prowizje za przewóz. Skoro i tak leci do PL to wrzuca sobie ten ładunek w bagaż.

        B) dac sobie spokój z kombinacjami i poprostu kupić złoto za 3% prowizji jak pisałem wcześniej

    • Zbigniew L.
    • 7 grudnia 2019
    Odpowiedz

    Cena srebra w ostatnim okresie podlegała dużo większym wahaniom niż cena złota.
    W Euro maksimum osiągnęła na początku września przekraczając 17.50€ za uncję. W czerwcu srebro kosztowało poniżej 13€ za uncję. Obecnie cena srebra wynosi około 15€. Dealerzy skupują monety 1 uncjowe płacąc około 15.5€ za uncję, sprzedają po 18€. Piszę o rynku niemieckim. Większość monet sprzedawana jest bez VAT. Spread na srebrze jest znacznie większy niż na złocie, a i sprzedać jest pewnie trudniej. W przeszłości cena srebra była zawyżona, gdyż był to bardzo poszukiwany pierwiastek, niezbędny do produkcji błon fotograficznych, na których producenci osiągali bardzo duże marże. To zastosowanie srebra praktycznie jest w zaniku. Podobnie sprawa miała się z platyną, gdzie był na nią ogromny popyt ze względu na zastosowanie w różnego typu katalizatorach. Mi się osobiście wydaje, że srebro dobre jest jako dodatek do inwestycji w złoto , ale nie należy się spodziewać szczególnych wystrzałów cenowych.

    1. Odpowiedz

      To co robią dealerzy jest próbą sił podaży i popytu. To, że mogą tak
      dobrze zarabiać na srebrze jest własnie dowodem na to, że na srebro jest popyt.
      Duży spread między ceną kupna a sprzedaży wynika z jednej strony z niezaspokojonego popytu,
      z drugiej zaś z konieczności doliczenia sobie VAT. Co prawda, dealernie na fakturach nie podają VAT,
      ale ten VAT jednak jest; w Niemczech wynosi na bulion srebrny 8 procent.

      Ja bym się nie odżegnywał od wystrzałów cenowych,
      ani w stosunku do złota,m ani srebra. Korekta jaka musi nastąpić
      w wyniku prawie 20 lat fałszowania ceny pieniądza, zdewaluuje dolara,
      wstawiając w jego miejsce złoto i srebro. Dolar amerykański przestanie być
      walutą rezerwową, zostaną nią metale. Złoto bez srebra sobie nie poradzi.
      Skoczą oba te metale i to co najmniej kilkaset procent.

        • Zbigniew L.
        • 9 grudnia 2019
        Odpowiedz

        Drogi Janku,
        jak uczy historia po latach psucia pieniądza, zwykle naród ma dosyć i rządzący są zmuszeni do wprowadzenia solidnego pieniądza opartego na kruszcach. I tak w Cesarstwie Rzymskim po 200 latach emisji bezwartościowych monet, poczynając od Dioklecjana cesarz Anastazjusz wprowadził do obiegu solidy, a kolejni cesarze przestali już psuć pieniądze, wiedząc że przynosi to więcej szkód niż pożytku. W Chinach eksperymenty z pieniądzem papierowym skończyły się rewolucjami i wprowadzeniem solidnych srebrnych monet, gdzie głównym dostawcą surowca była Hiszpania. W średniowiecznej Europie po emisji oszukańczych brakteatów, nastąpił powrót do złotych i srebrnych monet w postaci florenów i groszy praskich. Pod koniec XVIII wieku eksperymenty z francuskimi asygnatami i amerykańskimi kontynentalami skończyły się powrotem do złotej i srebrnej waluty. W XX wieku po okresie inflacyjnym każdy z krajów, który chciał przeprowadzić reformę walutową, wiązał swą walutę z dolarem amerykańskim lub marką niemiecką, które przynajmniej teoretycznie oparte były o zloto. Obecnie gdy zarówno USD jak i Euro są psute przez QE pewnie nie pozostanie nic innego jak ponowne oparcie walut o złoto i srebro.
        Tym niemniej uważam, że srebro poprzez fakt, że przestało być poszukiwanym surowcem przemysłowym ( przemysł fotograficzny,dentystyczny,produkcja sztućców ) niekoniecznie musi zwyżkować cenowo w stosunku do złota.

        1. Odpowiedz

          To bardzo dobra wiadomość. Ja też mam podobną.
          Lenin pisał, że upadek państwa rozpoczyna się od upadku jego poczty.
          Poczta Polska już gorzej działać nie może. Tylko w ciągu ostatnich 2 miesięcy
          moja lokalna poczta Warszawa 93 była unieruchomiona totalnie z powodu awarii…systemu.
          Nawet znaczków nie sprzedawali. Nie wydawali listów, paczek.
          To są te dobre znaki. Za komuny upadek totalny zaczął się od braku znaczków na poczcie
          latem 1980 roku.

          Co do popytu na srebro, to z danych wynika, iż od 10 lat rośnie on szybciej niż podaż. Substytuty
          nie zawsze spełniają wymagania przemysłu. Wydobycie jest coraz trudniejsze. Eksperci mówią, że
          nanontechnologia będzie pochłaniała duże ilości srebra. Interesuje się nim też przemysł farmaceutyczny. Jako metal stosowany w biżuterii jest ono coraz modniejsze. W warunkach powrotu standardu złota ten popyt wzrośnie. Czas pokaże…

    • Roman
    • 23 kwietnia 2020
    Odpowiedz

    Dzień dobry,
    Od dawna planowałem zakup srebrnych monet uncjowych i namawiałem do tego kolegów. Na Allegro były po 80 -parę do 90. Dzisiaj czyli 23 04 ceny wzrosły. Jeżeli ceny srebra idą w dół a dolar w górę to powinno się bilansować. Czy to panika, spekulacja czy inne czynniki(mogę się domyślać). Mam dwa pytania.
    1)Czy oferta za 20 $ jest aktualna (czy coś się zmieniło).
    2)Jakim cudem pchamy tanio srebro za granicę a polskiego nie można kupić?

    1. Odpowiedz

      Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem. Namawiał pan kolegów i co?
      Kupili? Srebro było kiedyś po 60 zł i wtedy trzeba było kupować.
      dzisiaj też nie jest za późno. Oferta za $20.00 – jaka oferta? Czego dotyczy?
      Jeśli uncjowej monety srebrnej, to kupować. Srebro jest jak samochód – bywa to syrenka,
      ale polska, i lexus – nie polski. Wybierze pan samochód polski, czy może nie polski?

    • Roman
    • 23 kwietnia 2020
    Odpowiedz

    Dziękuję za bardzo szybką odpowiedz. Nie kupili i ja nie kupiłem. Nie chciałem sam jechać a teraz nie do końca się z panem zgadzam na allegro monety uncjowe filharmonicy, kangur itd po ok 130-135 zł. To już panika a wtedy lepiej poczekać. Muszę przyznać, że od dwóch lat nie widziałem srebra w monetach uncjowych za 60 zł. Teraz chciałem zapytać pana jako eksperta jaka jest cena przy zakupie większej ilości monet wyżej wymienionych.
    Pozdrawiam.

    1. Odpowiedz

      Cenę monety srebrnej proszę liczyć tak:
      (cena srebra spot kwotowana w dolarach + 5 procent za monetę) = cena monety w dolarach.
      Jeśli tę ostatnią pomnoży pan przez cenę dolara w PLN (dzisiaj jest to ok. 4,20 zł) otrzyma
      pan cenę z PLN. Dzisiaj cena srebra ok. 15,50 + 5 proc. = 16,30 dol. pomnożone przez 4.20 wynosi ok. 69 zl.
      Ponieważ srebra brakuje na rynku mennice mogą dobić do tego 10 proc. czyli 75-76 zł. jeśli ktoś chce dużo więcej,
      nie kupować. Szukać taniej. Niech pan nie kupuje na targowiskach, czy od prywatnych osób. To jeszcze
      nie ten moment. +

        • Jarosław Wierzbicki
        • 31 maja 2020
        Odpowiedz

        Kiedy jest ” ten moment ” by kupować metale od osób prywatnych ? pozdrawiam

        1. Odpowiedz

          A dlaczego kupować od osób, a nie firm? To nieroztropne.
          Można sprzedawać coś za złoto, ale żeby złoto kupować od indywidualnego
          właściciela, to ryzykowne.

        • Marcin
        • 1 czerwca 2020
        Odpowiedz

        Zapomniał Pano o VAT, obliczenia są poprawne dla złota, a nie srebra.

        1. Odpowiedz

          Właśnie nie zapomniałem, i o tym jest tekst. Chyba, że chodzi o coś innego.
          Lecz na podstawie jednego krótkiego zdania nie jestem w stanie sie do tego ustosunkować.

    2. Odpowiedz

      To, że ktoś żąda od pana 135 zł za jednouncjową monetę srebrną
      nie znaczy wcale, ze to jest jakaś cena urzędowa. Każdy chce sprzedać
      drogo, ale też kupić tanio. Dlatego trzeba się targować lub/oraz szukać gdzie indziej.
      Z daleka od targowisk!!!!

    • Roman
    • 24 kwietnia 2020
    Odpowiedz

    Dziękuję bardzo. Mam tu w historii link do strony. Zadzwonię i sprawdzę. No chyba, że ma pan namiary na konkurencję. Tak czy inaczej poszukam w internecie i potarguję się. Szkoda, że Polska nie ma monet uncjowych.
    Rezerwy ponoć olbrzymie i aż się prosi aby ściągnąć trochę pieniędzy z rynku. Ryzyko zostaje w Polsce bo albo srebro zyska zyskują Polacy albo srebro spada zyskuje państwo. Srebro w sztabkach trudno upłynnić i czy jest w sprzedaży polskie?
    Pozdrawiam.

    1. Odpowiedz

      Najlepiej jeśli sprawdzi pan osobiście. Ja się mogę pomylić,
      tym samym rzucić cień na swoja wiarygodność, a tego bym nie chciał.

    • Roman
    • 14 maja 2020
    Odpowiedz

    Obym się mylił ale szwindel ze srebrem trwa w najlepsze. Firmy skupujące mają marże ok 50%. Pracownicy na info bezczelni. Skupują monety bulionowe po 66-67 sprzedają ok 98-100. No chyba, że gdzieś nie dotarłem. To proszę o oświecenie. Jeżeli się mylę to proszę o szybkie sprowadzenie na ziemię. Pozdrawiam.

    1. Odpowiedz

      Dopóki nikogo nie przymuszają siłą, i srebro zawiera 999 części Ag w 1000 części stopu,
      dopóty jest to wybór kupujących i nikt nie ma prawa tego potępiać. a co by się stało, gdyby
      srebro doszło do 500 zł za uncję, a ktoś nie kupił, bo mu się 100 zł wydawało drogo.

    • Roman
    • 14 maja 2020
    Odpowiedz

    Bardzo ciekawa odpowiedź. Komu przeszkadzały kredyty we frankach. Ktoś zarabiał ktoś tracił. W srebrze jest to samo. Gratuluję szczerości i wiem tak samo jak rynek paliw działał w Polsce tak samo jest ze srebrem. Ktoś zarabia ktoś traci. Grunt to reklama.

    • Roman
    • 20 maja 2020
    Odpowiedz

    Kontynuując wypowiedź wiem jedno(jeżeli się mylę proszę o wyprowadzenie z błędu ). Ktoś ma koncesję znajomy królika i bez znaczenia jest jego sympatia polityczna. Wolny rynek, przedsiębiorczość to wszyscy wiedzą. Nakręcanie na kupuj i sprzedaj fajne ale jak chce się wiarygodności to trzeba na nią zapracować. Właściciele skupujący i sprzedający rozdają karty niczym w PRL. Pozdrawiam i liczę na publikację :).

    1. Odpowiedz

      Szczerze mówiąc nie rozumiem tej wypowiedzi. Czy chodzi o licencje?
      Jeśli tak, to nie ma to nic wspólnego z wolnym rynkiem. Na wolnym rynku licencji
      nie ma. O tym, od kogo kupujemy decydujemy my, konsumenci. To państwo stwarza taką
      barierę po to, aby ułatwić biznes swoim totumfackim. Jeśli ten wpis odnosi się
      do dealerów złota/srebra, to moja uwaga jest następująca. Mogą robić co chcą, bo to jest ich
      biznes. Muszą jednak konkurować między sobą. Po jakimś czasie, gdy rynek będzie naprawdę gorący,
      nie będą mieć klienteli, która przejdzie do ich lepszych, bardziej wyrozumiałych konkurentów, a jeśli takich nie ma, to na pewno powstaną. Reputacja biznesu to jedna z najwartościowszych jego cech. Reputacji nie można kupić. Trzeba na nią zapracować.

    • Przemek
    • 1 czerwca 2020
    Odpowiedz

    W kontekście srebra, co Pan sądzi o ETFie PSLV? Niby papier, ale niby zabezpieczony fizycznym metalem.

    • Roman
    • 18 czerwca 2020
    Odpowiedz

    W małym mieście jest sklep w nim porzeczki po 2,99 za 250 gram (promocja). Po sąsiedzku jest plantacja ale nikt nie zrywa porzeczek bo są po 50-60 groszy za kilo. Polskie srebro, polskie porzeczki mają wiele wspólnych cech. Nie zmyślam bo widziałem i ktoś steruje ręcznie tym bo wolny handel nie działa.

    1. Odpowiedz

      Sam surowiec nie wystarczy. Trzeba mu nadać wartość.
      kto to ma uczynic? Przedsiębiorca. Jak ma to zrobić, jeśli połowę dochodu zabiera mu
      państwo dodatkowo rujnując go przeróżnymi regulacjami i wymogami. To nie jest rynek
      to jest piekło. PPP – Polska Piekłem Przedsiębiorców.

    • Darek
    • 12 lipca 2020
    Odpowiedz

    Wczoraj myślałem o kupnie 100 srebrnych liści. W Polsce cena po negocjacji 111zł w Estonii z kosztami przesyłki 96zł a w Niemczech 99zł. Według mnie w zakup w Estonii jest bez VAT. Za srebro płaci się dealerowi a koszty transportu innej firmie. Chyba traktowane jest to tak, że kupione srebro odbieram osobiście. Następnie wynajmuję osobę która je odbiera w moim imieniu a potem wysyła pod wskazany adres.

    1. Odpowiedz

      Dziękuję za dobrą wiadomość, mam nadzieję, że więcej osób skorzysta.

    • Kuba
    • 20 lipca 2020
    Odpowiedz

    aktualnie rozwazam zakup monet w USA. W sklepie goldsilver (Mike Maloney) lub sprott twierdza ze wysylali do Polski (taka przyjemnosc kosztuje 400 $) ale nie potrafia mi powiedziec czy będę musiał zapłacić dodatkowe podatki. Czy Pan Jan sprawdzał opcję zamówienia z dostawą do domu?

    1. Odpowiedz

      W USA złote monety bulionowe są droższe o kilka procent. To z Polski opłaca si,e
      kupić i wysłać do USA, a nie odwrotnie. Podatku od pieniędzy złotych nie ma, bo i z jakiej racji.
      Kup sobie monety w Polsce i trzymaj je w domu, nie wydziwiaj. Szkoda pieniędzy!

        • Kuba
        • 21 lipca 2020
        Odpowiedz

        No właśnie nie zgodzę się. W Stanach Kruggerand jest aktualnie po 1951 $ co przy aktualnym kursie USDPLN daje 7578 zł, dokładnie tyle samo co w Tavexie i 650 zł taniej niż w Mennicy. Ze srebrem (a przy obecnym gold/silver ratio na poziomie 90 wskazane jest kupowanie srebra a nawet przerzucenie złotowych aktywów na srebro) jest jeszcze lepiej bo można realnie kupic po ok 94zł (czyli wychodzi ze trzeba pozniej w urzędzie celnym zapłacić VAT?). Dodatkowym bodźcem do zakupu w USA jest mozliwosc subskrybcji do powiadomien premium (przy odpowiednim poziomie zamówienia – 500 oz srebra lub 10 złota) o zakupach akcji junior minersow – moja sklonnosc do ryzyka dala juz zarobic w tym roku ok 50 % a moj wynik nie jest imponujący w porównaniu do tego co się obecnie dzieje na rynku

        1. Odpowiedz

          Twoje pieniądze, zrobisz co uważasz. Po co ci subskrypcja złota?
          Możesz mieć dostęp do najlepszych blogów za 100-150 dol. rocznie.
          Skłonność do ryzyka raczej przynosi straty, lepiej mieć skłonność do unikania ryzyka,
          albo umiejętność pokonywania go. W każdym razie, życzę sukcesów!

            • Kuba
            • 22 lipca 2020
            Odpowiedz

            Subskrypcja daje duzy pogląd nt ruchów całej masy subskrybentów bardzo popularnego (przynajmniej w USA) serwisu. Co do skłonności do ryzyka to pełna zgoda, jeśli ktoś nie ma odpowiedniej wiedzy nie powinien podejmować decyzji których nie rozumie. Swój portfel mam podzielony na budowę majątku i na spekulację. Wg mnie obecnie mamy idealny czas na odważniejsze decyzje inwestycyjne przynajmniej jeśli chodzi o złoto i srebro. Jeśli można prosić o dobre blogi to chętnie skorzystam. Pozdrawiam

            1. Odpowiedz

              Srebro i złoto to dzisiaj chleb z masłem. To nie są ani inwestycje,
              ani spekulacje, to jest zwykłe ubezpieczenie. Kupno ubezpieczenie nie może być
              przedmiotem spekulacji, czy nawet ryzyka. Jak znam życie, albo niczego pan nie kupi,
              albo urządzi pan sobie katastrofę. Obym był fałszywym prorokiem.

            • Tomasz
            • 22 lipca 2020
            Odpowiedz

            Panie Janie pytanie o jakich blogach Pan mówi?

            Pozdrawiam

            1. Odpowiedz

              Ja mówię o różnych blogach. To pytanie jest zbyt ogólne, żebym
              mógł odpowiedzieć. Proszę sprecyzować czego pytanie dotyczy?

    • Łukasz
    • 29 lipca 2020
    Odpowiedz

    Panie janie a co z tym Vatem na srebro. Czy jak kupie w UK. to muszę od tego w Polsce VAT zapłacić?

    1. Odpowiedz

      Nie wiem, wydaje mi się, że nie. Jeśli kupujesz monety (pieniądze)
      to od pieniędzy sie VAT nie płaci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 shares