Dwa zakazy

W większości krajów świata narasta dzisiaj wrzawa w związku z wprowadzeniem, nałożonego przez Donalda Trumpa zakazu podróżowania dla przedstawicieli siedmiu krajów muzułmańskich. Tymczasem równolegle do niego, Unia Europejska wprowadziła po cichu zakaz, który jest znacznie groźniejszy, nie tylko dla tych kilku wybranych krajów. Zakazem tym, mającym daleko idące konsekwencje dla całej naszej cywilizacji jest zakaz posiadania gotówki.

Podstawowy organ wykonawczy Unii Europejskiej, zwany Komisją Europejską, wydał w ostatnim tygodniu stycznia 2017 rozporządzenie, swego rodzaju „mapę drogową” inicjującą wprowadzenie na Starym Kontynencie ustawodawstwa ograniczającego, a potem zakazującego posiadania gotówki.

Nie jest to pierwszy zakaz tego typu w Europie. Podobne istnieją od kilku lat. Ograniczają się jednak do pojedynczych krajów członkowskich Unii Europejskiej.

Przykładowo, we Francji, dokonywanie zakupów przy użyciu gotówki o wartości przewyższającej 1000 euro (ok. 4300 zł) jest sprzeczne z prawem.  Wpłaty czy wypłaty gotówkowe na rachunkach bankowych we francuskich bankach o wartości powyżej 10 tys. euro w skali miesiąca muszą być raportowana do władz fiskalnych, a nawet na policji. Włochy, już w 2011 roku zakazały płacenia gotówką jakichkolwiek rachunków o wartości powyżej 1000 euro; w Hiszpanii analogiczny zakaz obejmuje płatności gotówkowe przekraczające 2500 euro. W Danii i Norwegii obrót gotówkowy praktycznie zamiera. W tym kierunku zmierza także Szwecja, gdzie nawet w banku centralnym utrudnia się jakąkolwiek wymianę gotówki, lub na gotówkę. Pamiętajmy też, że Europejski Bank Centralny ogłosił w ubiegłym roku, że wstrzymuje emisję banknotów wartości 500 euro, by w ciągu kolejnego roku czy dwóch całkowicie wycofać je z obiegu.

Widocznie jednak te pojedyncze środki nie wystarczają, gdyż zdaniem Komisji Europejskiej, większość krajów Unii Europejskiej wciąż toleruje ten szkodliwy i groźny z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego proceder, ułatwiając tym samym działalność przestępczą i terrorystyczną. Gotówka, obok wody przewożonej przez pasażerów linii lotniczych uznana została za jedno z najgroźniejszych narzędzi światowego terroryzmu. Dlatego właśnie Komisja Europejska postanowiła wziąć się za stworzenie standardu  ustawowego, który ma posłużyć jako dyrektywa dla krajów członkowskich, zakazująca w przyszłości całkowicie posiadania gotówki, na razie zaś tworząca ramy dla poważnego ograniczenia jej obiegu. Polegać ma to na systemie raportowania transakcji z użyciem pieniądza papierowego na terenie całej UE.

Mapa drogowa tworzona przez Komisję wskazuje, że ustawodawstwo zakazujące posługiwania się gotówką obowiązywać będzie już od 2018 roku. Nikt nie ukrywa, że będzie ono służyć jako doskonałe studium przypadku dla reszty świata.

Równocześnie z wytycznymi politycznymi nasila się moda na promocję społeczeństwa bezgotówkowego wśród naukowców, ekonomistów, głównie ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii i krajów Skandynawskich. Biją oni na alarm, że bez wprowadzenia zakazu posługiwania się gotówką czeka nas śmierć w zamachu terrorystycznym, albo innym, analogicznym wypadku. Rozbrzmiewa coraz głośniej stara śpiewka o tym, że posiadanie gotówki prowadzi do zbrodni .

Czempionem tego ruchu jest ekonomista z Harvardu, Kenneth Rogoff (o którym więcej napiszemy wkrótce). „Uczony” ten wypowiedział wojnę gotówce. Swoistą „mein Kampf” tej wojny jest ostatnia książka Rogoffa zatytułowana Przekleństwo gotówki (The Curse of Cash), w której twierdzi on, że każda waluta fizyczna, papierowa czy z metalu, czyni ​​świat mniej bezpiecznym, a wręcz niebezpiecznym.

Rogoff jest zdania, że wszystkie środki pieniężne (w postaci fizycznej – przyp. red.) są używane do „unikania płacenia podatków, korupcji, terroryzmu, handlu narkotykami, albo żywym towarem”.

Mimo iż brzmi to złowieszczo i ponuro, dla wielu – zwłaszcza polityków – jest bardzo przekonujące.  Uważają oni, że wręczenie chłopcu parkingowemu napiwku w wysokości 5 dolarów sprawi, iż zarówno dający, jak i obdarowany staną się automatycznie sympatykami ISIS. Jest to totalna bzdura, powtarzana jednak jak refren przeboju, i jest – jak kropla drążąca skałę – zdolna skruszyć ostatnie bastiony zdrowego rozsądku.

Tych, którzy się nie poddają presji napiętnuje się. Sondaż Gallupa z końca zeszłego roku pokazuje, że aż 24% Amerykanów woli używać gotówki przy większości, o ile nie do wszystkich swoich zakupów, niż sięgać po inne środki płatnicze, jak karty debetowe,  kredytowe, czeki, przelewy bankowe, PayPal itp.

Podobne wyniki badań opublikował niedawno Bank Rezerw Federalnych z San Francisco. Ostrzega one m.in., że:

– aż 52% zakupów towarów spożywczych, oraz środków pielęgnacji ciała i kosmetyków, bywa dokonywanych w gotówce;

– gotówka dominuje w 62% transakcji o wartości do 10 dolarów (40 zł);

– nawet przy zakupach większych, gdy rachunek przekracza 100 dolarów, prawie 20 procent Amerykanów korzysta wciąż z fizycznych środków pieniężnych. W Europie odsetek ten jest wyższy o połowę, w Azji prawie trzykrotnie.

Czy dla kogoś z Was brzmi to jak zagrożenie życia? Przecież to nic złego, że bogobojni, praworządni obywatele nadal regularnie korzystają z gotówki! Niestety, ekonomistów, polityków, a zwłaszcza bankierów to nie przekonuje.  Grono profesorów i pseudo akademików, którzy nie zbliżyli się prawdopodobnie do członków ISIS na odległość mniejszą niż kilka tysięcy kilometrów, uważa że zakaz posiadania gotówki zabezpieczy nas przez terrorystami.

Wykorzystują w swych przepowiedniach doniesienia o kolejnych atakach terrorystycznych, jak ten berliński, w przededniu Bożego Narodzenia 2016, kiedy zamachowiec zaatakował polskiego kierowcę, zamordował go, a następnie używając jego ciężarówki wjechał w tłum zabijając kilkunastu, i raniąc, kilkudziesięciu przechodniów.

Na każdym czytającym te doniesienia człowieku fakty takie robią wrażenie, zwłaszcza gdy media donoszą,  że przy napastniku  znaleziono 1000 euro w gotówce. Logiczne jest zatem, że trzeba zakazać posiadania gotówki. Czy z faktu, że morderca nosił spodnie należy wnioskować, że i spodnie się groźne dla życia? Korelacja taka nie świadczy wcale o związku przyczynowo skutkowym. Takie myślenie, z logicznego punktu widzenia jest ewidentnym nadużyciem.

Doświadczony oficer wywiadu wojskowego z Bliskiego Wschodu twierdzi, że nadużyciem jest również, niczym nie poparte przekonanie, że przestępcy i terroryści muszą polegać na gotówce. Zamachowcy biorący udział w ataku na World Trade  Center w dniu 11 września 2011 roku, metodycznie i rutynowo korzystali z rachunków bankowych, kart kredytowych, czeków podróżnych i innych forma obrotu bezgotówkowego, w bankach czy innych instytucjach, w których posiadali konta na nazwiska fikcyjnych osób, czy zakamuflowanych organizacji.

Gros takich organizacji przestępczych, karteli narkotykowych i ugrupowań terrorystycznych posiada nieskrępowany dostęp do opcji finansowania swej działalności z legalnych kont firm i organizacji charytatywnych, a nawet z crowdfundingu. W przypadku terrorystów, nierzadko dochodzi do finansowania z legalnych kont legalnych przywódców/monarchów niektórych krajów świata. Zakaz posiadania gotówki nie powstrzymałby ani zamachowców z 11 września, ani Bożonarodzeniowego mordercy z Berlina.

Tym, co pieniężnych kontrolerów drażni jest swoboda, z jaką większość z nas, praworządnych ludzi posługuje się swoimi zasobami finansowymi. Zakaz posiadania gotówki ma na celu jedno: zmniejszyć prywatność finansów osobistych. I tylko to jest w tej aferze prawdą. Chcą nas pozbawić resztek swobody, jaka pozostała jednostce w państwie opiekuńczym, w którym gros najbardziej intymnych spraw ludzkich znajduje się pod kontrolą prawa i państwa.

Problem w tym, że zamach na gotówkę jest całkowicie zbyteczny. Gotówka też już nie jest związana z ochroną prywatności. Ona też została uspołeczniona.  Już nie jest intymną częścią naszego żywota. Odnosi się to szczególnie do Europy, gdzie w większości banków i instytucji finansowych, stopy procentowe są ujemne, wskutek czego wiele z nich znajduje się na skraju upadku. Gotówka jest schronem na wypadek chaosu i kryzysu, jak może się zdarzyć, gdy system bankowy zacznie się kruszyć.

Za każdym razem, gdy dokonujemy depozytu bankowego, nasze oszczędności przestają być naszą sprawą prywatną. Za sprawą systemu rezerwy cząstkowej przekształcają się w powstały z powietrza kredyt, którego zabezpieczeniem są prawdziwe pieniądze kredytobiorcy.  Zaciągając kredyt otrzymujemy weksel bez pokrycia, który jesteśmy zobowiązani zapłacić twardym (choć papierowym) pieniądzem. Bank nam pożycza cudze pieniądze, których nie miał, nie ma, i mieć nie będzie, żądając w zamian zwrotu prawdziwej gotówki.

Banki nigdy nie przegapią okazji, aby udowodnić światu, że nie zasługują na zaufanie do swoich działań. Ktoś, kto chce się z nimi rozstać może po prostu wycofać część swoich oszczędności i trzymać je w gotówce. Gotówka oznacza brak pośrednika stojącego między nami a naszym oszczędnościami. Zakaz posiadania gotówki niszczy tę opcję, poddając każdego z konsumentów obowiązkowej ekspozycji na kaprysy i błędy systemu finansowego, którego celem, czy ktoś tego chce, czy nie jest działanie na naszą szkodę.

Na podstawie SovereignMan.com

opr. JB

 

Tagi: , , , , , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Komentarze

  1. Odpowiedz

    Niestety tu zadziała metoda „setnej małpy” Każde kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą. Główny cel Świata bezgotówkowego został pokazany na Cyprze. W momencie kiedy była taka potrzeba, nastąpiła konfiskata majątku i nikt nie mógł nic zrobić. Zabrali i już.

  2. Odpowiedz

    Panie Janie tylko jak się bronić?? Jak w chwili obecnej zabezpieczyć to co już człowiek zdobył?? Można inwestować w siebie bo zdobytej wiedzy nikt nam nie odbierze. Nieruchomości od pokoleń były gwarantem bezpieczeństwa kapitału a może metale szlachetne??
    Pozdrawiam

    1. Odpowiedz

      Wiedza jest bezcenna, pod warunkiem, że to jest wiedza bezcenna. Dokoła setki trenerów i doradców, którzy niewiele potrafią i sami mają trudności. Nieruchomości są dziś zdradliwe. Dochodowe zwłaszcza, gdy rząd buduje Mieszkanie+ robiąc konkurencję kamienicznikom. Co prawda Mieszkanie plus skonczy się katastrofą, ale zanim ONI zbankrutują, zniszczą NAS totalnie. Pozostają, jak piszesz, metale szlachetne, czyli złoto, ewentualnie srebro. Pamiętaj, że samo złoto nie jest pieniądzem, jest nim dlatego, że ma ono walory techniczne, walory użytkowe. Srebro też ma. Więcej napiszę wkrótce. pozdrawiam

  3. Odpowiedz

    Myślę, że to jest bardziej skomplikowane niż sądzisz (w tym blogu mówimy sobie na ty). Ja ten temat podrzucę na bloga. Na razie poczytaj książkę Douga Casey pt. Inwestowanie w trudnych czasach. a zwłaszcza te fragmenty, które odnoszą się do „strategii czterech krajów”. Za kilka dni się odezwę. Ukłony

    • Tomek
    • 3 lutego 2017
    Odpowiedz

    I nie zapominajmy, że gotówka, oprócz tego, że jest nośnikiem terroryzmu, zagraża także zdrowiu. Temat o bakteriach przenoszonych na banknotach powraca jak bumerang.

  4. Odpowiedz

    A jak pięknie można monitorować przepływ pieniądza kiedy to większość transakcji będzie elektroniczna. Będą wiedzieć wszystko, kto, gdzie i kiedy. Ale chyba o to w tym chodzi. Nie wspomnę kasie zarobionej na przewalutowaniach itp. 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Array 0 udostępnień