Dziesięcioletnia milionerka

Mikaila Ulmer miała cztery latka, gdy w 2009 roku babcia ofiarowała jej starą książkę kucharską. Książka się rozpadała, jej okładki były postrzępione, ale tekst i przepisy nienaruszone. Przeglądając strony, czterolatka natknęła się na recepturę lemoniady z siemienia lnianego. Postanowiła zrobić babci taką właśnie lemoniadę.

Narodziny marki

Kiedy okazało się, że lemoniada wszystkim domownikom naprawdę smakuje, pochodząca z Austin, w Teksasie, Mikaila, postanowiła przygotować stoisko i sprzedawać na nim swój napój przechodniom. Nie był to jakiś wyjątkowo opłacalny biznes, ale z czasem udało jej się przekonać do napoju kilkadziesiąt osób.  Zwłaszcza, że pasją dziewczynki stały się pszczoły i pszczelarstwo, i wzbogaciła lemoniadę dodając do niej miód. Zapał i pomysłowość dziecka zaimponowały lokalnemu sklepikarzowi, który zachęcił Mikailę do butelkowania i etykietowania lemoniady, co pozwoliło mu sprzedawać napój w jego sklepie. I tak powstała marka lemoniady, Me & the Bees (Ja i Pszczółki).

Inwestorzy

Po sześciu latach produkcji chałupniczej, Mikaila zamieniła swą domową wytwórnię w profesjonalną rozlewnię. Od 2015 roku napój sprzedawany był już w 35 sklepach. Dodatkowym impulsem było to, że w dniu, w którym otworzyła swoje stoisko, została ukąszona przez dwie pszczoły. Ten przykry incydent zainspirował ją do zajęcia się tymi pożytecznymi owadami; odtąd część zysku ze sprzedaży lemoniady przeznacza na akcję ratowania pszczół miodnych. Sława lemoniady, a zwłaszcza jej dziesięcioletniej producentki, rozeszła się po całym Teksasie. Pewnego dnia, młoda biznesmenka została zaproszona do programu sieci telewizyjnej ABC, Shark Tank, w którym biorą udział zamożni przedsiębiorcy (rekiny) inwestujący w początkujące startupy. Jeden z nich, John Daymond, był pod tak silnym wrażenie inteligencji, pomysłowości i pracowitości dziecka, że nie namyślając się wiele, wypisał Mikaili czek na 60 tys. dol. stając się pierwszym sponsorem i inwestorem firmy.

Występ dziewczynki w Shark  Tank, oglądnął prezydent Obama. Kilka tygodni później, Biały Dom wystosował zaproszenie na degustację Me & the Bees, a ponieważ napój prezydentowi zasmakował, panna Ulmer zaproszona została do siedziby Whole Foods, Inc., największej na świecie sieci supermarketów z żywnością organiczną, nb. zlokalizowanej także w Teksasie. Decyzja była natychmiastowa: sieć, za kwotę 11 milionów dolarów, kupiła od dziesięcioletniej wówczas, Mikaili,  markę i prawo do jej dystrybucji.

Od prawie pięciu lat, napoje Me & the Bees Lemonade, można kupować w setkach amerykańskich sklepów, w tym również na największej platformie handlowej świata w Amazon.com, która jest obecnie właścicielem Whole Foods.

Tworzenie historii

Sukces Mikaili Ulmer to nie tylko splot szczęścia, uroku dziecka i mody na oryginalność. To nie tylko kombinacja ambicji, pracowitości i więzi rodzinnych. to także zupełnie nowe zjawisko, które uświadamia nam, że przedsiębiorczość i pasja mogą się ujawnić nawet w bardzo młodym wieku. Z tej historii płynie znacznie więcej wniosków.

Mikaila nigdy nie otworzyłaby biznesu, gdyby nie zachęciła jej do tego rodzina: najpierw babcia, potem rodzice. Każdy wielki przedsiębiorca ma swoją szczególną drogę; historię z dzieciństwa, która później przyniosła mu sławę. Henry Ford w wieku 15 lat przybył pieszo, na bosaka, do Detroit, z marzeniem  budowy fabryki samochodów; Warren Buffett miał swoją pierwszą firmę inwestycyjną w wieku 17 lat; dwaj koledzy szkolni, Steve Jobs i Steve Wozniak założyli Apple w garażu, Bill Gates napisał pierwszy program, gdy miał 13 lat, a Alina Morse, trzynastolatka, której ojciec z powodu skłonności cukrzycowych zabronił jeść lizaki, wymyśliła, Zollipopa, czyli lizaka bezcukrowego. Integralną częścią biografii Mikaili stała się stara książka kucharska babci i pszczoły.

Misja…

Gdyby Mikaila nie miała w sobie talentu przedsiębiorczego, poprosiłaby pewnie babcię, lub mamę, żeby zrobiły jej lemoniadę, wypiłaby ją i o całej sprawie zapomniała. Tymczasem ona poszła znacznie dalej. Ona stworzyła stoisko, na którym serwowała napój innym ludziom. Służyła im. Taka jest właśnie natura biznesu i przedsiębiorczości.

Dziennikarce, która w teksańskiej gazecie poinformowała w wyczynie Mikaili przez gardło nie chce przejść, że bez przedsiębiorczości, poczucia misji, otwarcia na drugiego człowieka, pracowitości i kapitalizmu nic by pewnie z tego nie wyszło. Dziennikarka opisująca historię Mikaili tłumaczy sukces dziewczynki przypadkiem, który sprawił, że jej pomysł zderzył się ze sprzyjającym trendem konsumenckim. Tymczasem jest raczej odwrotnie, to właśnie tacy ludzie, jak Mikaila, Alina, Henry Ford czy Steve Wozniak tworzą trendy, dzieląc się swoją inicjatywą i działaniem z innymi. Autorka artykułu zwraca uwagę, że dziewczynka jest pewna siebie, błyskotliwa i ujmująca – i że to bez wątpienia miało znaczenie. Na pewno, ale z pewnością większe znaczenie miało wsparcie ze strony babci, rodziców, którzy nie zważając na panujące w społeczeństwie stereotypy: chciwego, bezwzględnego, złego kapitalisty pchnęli ją na drogę biznesu i służenia innym. .

Bogaci i biedni

W filmie dokumentalnym, „Made in Mékhé”, poświęconym historii innej równie przedsiębiorczej młodej kobiety, pochodzącej z Senegalu, Magatte Wade, pada pytanie: dlaczego niektóre narody są bogate i dostatnie, a inne biedne? Czego tym biednym brakuje? Odpowiedzią są dwa słowa: wolności i przedsiębiorczości. Jeśli przedsiębiorcy, tacy jak Mikaila, mają poprawiać świat, muszą mieć swobodę jego ulepszania; muszą mieć prawo do realizacji swej misji, pasji, które w nich zakwitły. Niestety, najczęściej takie dzieci spotykają się z bezdusznymi funkcjonariuszami straży miejskiej czy pracownika ZUS, którzy brutalnie zamykają im stoisko czy inny warsztat pracy i, są szczęśliwe, jeśli nie dostaną mandatu czy nie są aresztowane.

Straszne jest także to, że taka postawa spotyka się z aprobatą milionów leni i darmozjadów, których zawistne umysły cieszy stłumienie czyichś ambicji, pasji i misji. Nie zdając sobie sprawy, że niszcząc obiekt swej zazdrości niszczą także porządek, który tworzy bogactwo, miejsca pracy i produkty, dzięki którym wszyscy mają się lepiej.

opr. jmf

Od  Wydawcy:

Tym zjawiskiem zajmuje się seria książkowa (FB) Akademia Młodych Milionerów W tym własnie celu powstała. Naszym marzeniem jest, by przedsiębiorcze i pouczające opowieści biznesowe przestały być bajkami czy fikcją, a stały prawdziwą historią osiągnięć takich dziewczynek, jak Mikaila, czy chłopców jak Bill Gates. Dlatego właśnie, ustami i czynami swoich bohaterów, Kota biznesika, czy Johnny’ego Profita, bohaterów książek dla przedsiębiorczych dzieci przypominamy, że prosperujące społeczeństwo umożliwia swobodną produkcję, inicjatywę, konkurencję, wolną wymianę i nagradza przedsiębiorczość. Te cnoty chcemy w swych książkach pielęgnować i promować. Więcej na: menger.pl

 

Tags: Akademia Młodych Milionerów, lemoniada, Mikaila Ulmer, milionerka, miód, Obama, pszczoły, Whole Foods

Related Posts

Previous Post Next Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 shares