Pentalog Morawieckiego. Obietnica opodatkowania galerii handlowych (1)

Galerie samobójców

Za chwilę ruszymy w Polskę – rozpoczął swe wystąpienie w czasie konwencji PiS w Warszawie (14 marca 2018) premier Mateusz Morawiecki – by słuchać ludzi. By wiedzieć czego od nas oczekują. Po czym przedstawił gotową listę obietnic, jakby był jakimś prorokiem.

Będzie opodatkowanie wielkich galerii i wielkich biurowców – obiecuje z dumą premier, jakby chciał spełnić największe marzenie Polaków, czyli likwidację obu tych instytucji. Zacznijmy od tego, że ani galerii, ani żadnego gmachu opodatkować się nie da. Opodatkowuje się wyłącznie ludzi, konkretniej obywateli. Tych samych, do których premier ma zamiar wyjechać, by się dowiedzieć czego od niego oczekują.

Wątpię jednak aby Polacy byli samobójcami i chcieli obłożenia się podatkami. To, co premier Polski nazywa opodatkowanie galerii i biurowców oznacza bowiem podniesienie kosztów działania galerii i biurowców, co przekłada się na (a) podniesienia cen ich funkcjonowania, albo (b) obniżenia rentowności działania. Najczęściej jednak obu tych alternatyw równocześnie. Zważywszy na wprowadzony niedawno zakaz handlu w niedzielę, oznacza to dalsze pogorszenie się kondycji galerii handlowych, a więc handlu, a więc jednej z najważniejszych gałęzi działalności gospodarczej człowieka. Nie trzeba być geniuszem, by wiedzieć, że taka polityka doprowadzi do spadku poziomu życia Polaków.

Równie bezsensowne jest opodatkowanie powierzchni biurowej. Biurowce są skutkiem istnienia biurokracji, która rozrasta się pod wpływem nakazów i zakazów państwa. Ta wymuszona przez system działalność już i tak pochłania znaczny procent wydatków przedsiębiorstw i instytucji. Podniesienie podatku koszt ten podniesienie, skutkiem czego spadnie konkurencyjność polskiej gospodarki.

Zastanawiam się zatem, w jakim celu premier chce opodatkować firmy handlowe i biurowce? Czy po to, żeby je zniszczyć? Czy tylko po to, aby zgromadzić na kontach państwa więcej pieniędzy dla rządu? Trudno bowiem podejrzewać, żeby za podwyżką tą leżała troska o jakąkolwiek poprawę bytu Polaków. Jeśli nawet pieniądze otrzymane z podatków od galerii i biurowców przeznaczone zostaną na wsparcie niektórych grup obywateli, bilans ostateczny tej redystrybucji będzie ujemny. Więcej stracimy na deformacji handlu (i biurowców) niż zyskamy na podatku od galerii/powierzchni biurowej. Korzyść rządu z opodatkowania też jest iluzoryczna. Premier zabierze galeriom, ale kosztem tego będzie spadek wolumenu podatku od  tych wszystkich firm, których na czynsz w droższej galerii nie będzie stać i albo upadną, albo znacznie zbiednieją.

Ludzie oszczędzają, inwestują, produkują wtedy, gdy czują, że ich kapitał jest bezpieczny, że ich decyzje są suwerenne, że prawo jest mądre i sprawiedliwe, a własność nienaruszalna. Powyższa obietnica premiera Morawieckiego warunków tych nie spełnia. W kolejnych odcinkach cyklu sprawdzimy, jakie będą konsekwencje pozostałych obietnic.

Cdn.

Jan M Fijor

Milionerstwo.pl

 

Tagi: , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Komentarze

    • Mateusz
    • 19 kwietnia 2018
    Odpowiedz

    Dzień Dobry,
    na wstepie chciałbym zaznaczyć, ze nie godny jestem polemizować z całym tekstem.
    Moja uwage zwrocil fragment: „Biurowce są skutkiem istnienia biurokracji […]”, można sparafrazowac do „Biurowce są następstwem istnienia biurokracji”, a co za tym idzie „Jeżeli istnieje biurokracja to są biurowce”. Oczywiście znane są biurowce, w których nie ma urzędów. (A ponoć są urzędy które były na plebanii http://tustolica.pl/urzad-skarbowy-dla-bemowa-wciaz-na-ochocie-jak-dlugo_75129)

    Osobiscie uwazam, że zdecydowanie lepszy od tego, byłby kolejny cykl na poziomie serii wpisów o złocie. Wracając do pierwszego wpisu na blogu, wiele pytan dalej pozostało bez odpowiedzi: „Jak zarabiać pieniądze? Jak oszczędzać? Jak je wydawać? Jak gospodarować majątkiem? Jak go pomnażać? Jak założyć biznes? Jaki biznes? Jak kupić czy sprzedać dom?[…]” i najważniejsze: Jak zarobić milion?

    Pozdrawiam
    Mateusz

    1. Odpowiedz

      Dziękuję za list. Tematyka, o której pan pisze znajdzie się wkrótce w blogu. Nie ukrywam jednak, że powstrzymuje mnie przed nią niewielkie zainteresowanie polskich Czytelników sprawami bogacenia się. O wiele więcej uwagi poświęca się załatwianiu subsydiów, funduszy unijny, zapomóg i innych łapówek od władzy, która chce nas skorumpować, a poza tym mieć bicz na ewentualnych wrogów, niż uczciwemu zarabianiu pieniędzy, spekulowaniu, pczy nawet przedsiębiorczości. Z wielu metod gromadzenia kapitału, zainteresowaniem cieszy się niemal wyłącznie kupowanie mieszkań na wynajem. Tym niemniej wspomniane w pańskim iście sugestie wykorzystam.

      Ukłony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Array 0 udostępnień