Przedsiębiorca jest jak dyrygent

Konferencja miała miejsce w jednym z hoteli, średniej klasy, w centrum Lusaki, stolicy Zambii. Tego samego dnia rano odwiedzałem w Lindzie, biednej dzielnicy na obrzeżach Lusaki, moich chorych parafian z komunią świętą. Prawdopodobnie nikt z nich nie był nigdy w takim hotelu. Kiedy byłem w Afryce, funkcjonowałem w świecie kontrastów. Bieda i bogactwo były obok siebie tak blisko, jak dobro i zło jest w tym świecie.

Powołanie do przedsiębiorczości

Chanda był kiedyś aktywnym pastorem. Z wykształcenia teolog, porzucił swoją pracę i poświęcił się badaniom powiązań teologii biblijnej i gospodarki rynkowej. Wszystko zaczęło się od warsztatów zorganizowanych przez Instytut Lorda Actona w Livingstonie, w których wziął udział i odkrył nowe powołanie. O zambijskim pastorze usłyszałem po raz pierwszy od organizatorów konferencji Acton University w Grand Rapids w Michigan (USA) w 2011 r.

Założycielem tego instytutu jest ks. Robert Sirico, amerykański duchowny, który zajmuje się obroną wolnej przedsiębiorczości i walką o jej etyczne oblicze. W filmie „Powołanie do przedsiębiorczości” amerykański duchowny porównuje przedsiębiorcę do dyrygenta orkiestry. Według niego przedsiębiorca to człowiek, który ma wizję i potrafi połączyć ze sobą pracę różnych ludzi obdarzonych różnymi talentami.

Bogactwem jest sam człowiek

Pod afrykańską ziemią kryje się cała tablica Mendelejewa. Bogactwo ludzi nie kryje się jednak pod ziemią. Prawdziwym bogactwem jest sam człowiek. Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisał, że to inteligencja człowieka pozwala odkryć możliwości produkcyjne ziemi i różnorakie sposoby zaspokojenia ludzkich potrzeb (por. CA 32).

W parafii w Lindzie od czasu do czasu mówiłem na ambonie, że mam dobry sposób na to, jak zostać bogatym. Po tych słowach zawsze zapadała głęboka cisza. Po chwili spokojnie dodawałem, że bogactwo bierze się z pracy i oszczędności. Po tym stwierdzeniu dochodził do mnie zawsze ten sam jęk zawodu. Wierni spodziewali się zawsze innej odpowiedzi. Nie ma jednak w życiu drogi na skróty.

Nikt nie chce być biedny 

Chanda w Zambijczykach widzi ogromny nieodkryty potencjał. Z wykształcenia jest teologiem i zdaje sobie dobrze z tego sprawę, że każdy od Boga otrzymał jakiś talent do pomnożenia, w tym również talent do prowadzenia własnego biznesu. W czasach Jezusa jeden talent to było aż 34 kg złota lub srebra, co odpowiadało według biblistów piętnastoletniemu wynagrodzeniu przeciętnego pracownika. Budując przedszkole w Lindzie, nie budowałem go więc z myślą o biednych dzieciach, a o przyszłych przedsiębiorcach.

„Biedni nie są numerami, dzięki którym możemy pochwalić się działaniami”, napisał papież Franciszek w swoim orędziu na Światowy Dzień Ubogich w 2019 r. Nigdy nie opowiadałem, że pracuję z biednymi. Zawsze broniłem się też przed dzieleniem ludzi na biednych i bogatych. Misjonarz musi towarzyszyć wszystkim, których spotka na swojej drodze. Pomagała mi w tym także austriacka szkoła ekonomii, nauczając, że ​​wartość dobra jest ustalana na podstawie jego oczekiwanej użyteczności. Ludzie kierują się w życiu różnymi celami.

Wolontariusze i przedsiębiorcy

Do budowy przedszkola w Lindzie – przyszłych przedsiębiorców przyjeżdżali wolontariusze z Polski, którzy sami byli przeważnie przedsiębiorcami. Budowa była dla nich odskocznią od normalnych biznesowych zajęć. Dla mnie była to realna pomoc. Na tym polega wolna wymiana. Jest ona zawsze obopólnie korzystana, gdyż w przeciwnym wypadku nigdy by do niej nie doszło.

W weekendy organizowaliśmy spotkania z młodymi przedsiębiorcami z Polski dla młodzieży z Lindy. Były one pod drzewem, podobnie jak katecheza w szkółce niedzielnej. Na parafii nie było żadnej salki katechetycznej, a przedszkole było dopiero w budowie. W pierwszej grupie wolontariuszy był Dawid, 19-letni student. Opowiadał o handlu na Allegro i o swojej finansowej niezależności od rodziców. Do Zambii przyleciał za własne pieniądze nie tylko po to, aby pomóc przy budowie, ale chciał też poznać Afrykę pod kątem biznesowym.

Teologia sukcesu

Młodzi ludzie w Afryce mają talenty. W niczym nie różnią się od młodych ludzi w Polsce. Potrzebują jeszcze dobrych wzorców do naśladowania. Człowiek działa nie tylko dlatego, że ma cel i ma dostępne środki. Potrzebuje jeszcze wiary w siebie, że jest w stanie tego sam dokonać. Jest to potrzebne w Afryce, gdyż bardzo popularna stała się tu teologia sukcesu oparta na dziesięcinie.

Coraz więcej Zambijczyków próbuje pójść w życiu na skróty. Wierzą, że zewnętrznym przejawem błogosławieństwa otrzymanego z dziesięciny jest materialne bogactwo i zdrowie. Niektórzy moi parafianie zanosili dziesięcinę do protestanckich kościołów, gdzie jest ona akceptowana. Protestanccy pastorzy, powołując się na Biblię, obiecują swoim wiernym Boże błogosławieństwo w zamian za złożenie dziesięciny, a za nie wywiązanie się z tego obowiązku, straszą przekleństwem.

Biznesowa aplikacja

W listopadzie ubiegłego roku po dwóch latach miałem znowu okazję, by spotkać się z zambijskim pastorem. W lokalnym radiu prowadzi on audycję, w której zachęca do podejmowania przedsiębiorczości i uczy, jak radzić sobie z ryzkiem. Wie, na czym to polega, ponieważ sam sprzedał kiedyś samochód i kilka innych rzeczy w celu wsparcia biznesowego planu. Z dzisiejszej perspektywy przyznaje, że warto było to zrobić.

Chanda zapraszany jest z wykładami, ale przede wszystkim sam jest przedsiębiorcą. Jego aplikacja African Mall łączy na jednej platformie firmy z potencjalnymi interesariuszami i klientami. Jako narzędzie platforma pomaga im zaoszczędzić czas, energię i pieniądze poprzez znajdowanie firm i nowych produktów znajdujących się pobliżu czy możliwości przeprowadzenia transakcji bez konieczności udawania się daleka podróż. African Mall jest firmą rodzinną, w której prowadzenie zaangażowana jest żona byłego pastora i trójka jego dorosłych dzieci. (Wśród wspólników AM jest kilku Polaków, w tym autor niniejszego bloga i widzowie kanału YT Milionerstwo by Jan Fijor – przyp. jmf)

Bogactwo narodów, jak pisał szkocki filozof i ekonomista, Adam Smith, bierze się z podziału ludzkiej pracy. African Mall w ręce zambijskiego przedsiębiorcy jest jak pałeczka w ręce dyrygenta.
Autor: O. Jacek Gniadek SVD

Misjonarz, czerwiec 2022, nr 6/478, str. 18-19.

Zdjęcie tytułowe: Chansi Chanda z autorem w Lusace w 2021 r. Fot. Jacek Gniadek SVD.

 

Spotkanie wolomtariuszy-przedsiębiorców z młodzieżą w Lindzie 2012 r. Fot. Jacek Gniadek SVD.

Tags: African Mall, Chanda, pastor, Zambia

Related Posts

Previous Post Next Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 shares