Wstydź się, doktorze!

Znalazłem się w sytuacji, która mnie zmusza do używania pseudonimu – pisze autor tego eseju, amerykański lekarz, Blaise Edwards. Oryginalnie tekst ten znalazł się na portalu AmericanThinkers.com

(…) Od samego początku pandemia przypominała masową hipnozę, lub zmasowaną amnezję wobec wszystkiego, czego nauczyliśmy się na studiach medycznych. Wiedza o systemie immunologicznym została odłożona na półkę i zastąpiona rządowymi nakazami/zakazami. Pomysły o wczesnym leczeniu ambulatoryjnym lekami „niezatwierdzonymi”, które mogłyby modulować układ odpornościowy, były zabronione. Zasadniczo mówiliśmy pacjentom, że muszą wrócić do domu i poczekać, aż zachorują na tyle, aby mogli zostać hospitalizowani, wtedy dopiero rozpocznie się ich leczenie. Wyobraźmy sobie, że wszystkim diabetykom mówimy nagle, że powinni zapomnieć o glucophage’u, czy insulinie. Czy naprawdę czekalibyśmy, aż zapadną na cukrzycową kwasicę ketonową, byśmy mogli ich potem leczyć już w szpitalu?

Byłoby to wykroczenie medyczne na wielką skalę!

Ale to my, lekarze, zrezygnowaliśmy z naszej wiedzy i wykształcenia, a także wyzbyliśmy się własnego rozsądku medycznego. Przyczyn tej rezygnacji jest wiele. Po pierwsze, było to łatwe wyjście. Po drugie, wielu z nas jest zatrudnionych i boi się zemsty ze strony pracodawcy. Po trzecie, wbrew temu, co sądzi opinia publiczna, my, lekarze, okazaliśmy się niezbyt odważnymi przywódcami; mamy skłonność do bycia owcami i bać się ostracyzmu ze strony instytucji medycznych, czy chociażby naszych kolegów – a nuż pomyślą, że jesteśmy oszołomami!

Z chwilą, gdy dotarliśmy do momentu wprowadzenia szczepionek, lekarze zaniechali  stosowania metody naukowej, kwestionującej przecież dominujące hipotezy. Zwiesili głowy na dół, zamknęli kliniki, przechodząc na telemedycynę, byle tylko wstrzykiwać te szczepionki. Rozmawiałem z lekarzami, którzy są rzekomymi ekspertami w dziedzinie wirusologii i immunologii, oni wręcz zaprzeczali istnieniu trwałej naturalnej ludzkiej odporności na infekcję.

Rozmowa o naturalnej odporności:

– Mamy przecież przeciwciała.

– Ale one szybko znikną.

– No to nic, mamy też przecież komórki pamięci!

Adwersarz patrzy na mnie spojrzeniem oszołoma.

Czy o takich lekarzy nam chodzi?

Albo inna rozmowa, tym razem o wczesnym leczeniu

– Musisz się zaszczepić, to jedyne „sprawdzone” leczenie, nie ma innych metod leczenia.

– Naprawdę?!  A co z iwermektyną? Ona wyeliminowała COVID w Indiach, w części

Meksyku, w Japonii…”.

– To przecież substancja do odrobaczania koni!

– Jej twórca zdobył Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny; iwermektyna jest podstawowym lekiem z listy WHO, istnieje od dziesięcioleci, będąc w tym czasie doskonałym antidotum.

– Nieprawa, tylko szczepionka działa!

– Ale zawodzi!

– Widzę, że jesteś antyszczepionkowcem i zwolennikiem teorii spiskowych!

Westchnienie….!

Podobno chodzi o to, by zaszczepić 100% populacji. Ale z jakiego powodu? Nie jestem pewien, czy takie założenie ma sens. Nie znam teorii, która by mnie do tego przekonała. Wzdrygam się na samą myśl o niej. Zeszłoroczni bohaterowie, którzy z narażaniem życia  ratowali swoich pacjentów, dzisiaj są określani jako samolubni i nikczemni za to, że nie zdecydowali się zaszczepić. Systemy szpitalne zignorowały zdrowie swojej społeczności i  skuteczne leczenie ambulatoryjne na rzecz ogromnych dotacji rządowych na leczenie szpitalne i na OIOM. Sukces tych zabiegów nie był wielki, ale to już inny artykuł. Teraz te same systemy szpitalne odwracają się od własnych pracowników. Zasadniczo świadczeniodawcy mają wybór: zostać zaszczepionym lub zwolnionym. Jak to działa? Zarówno szczepieńcy, jak i niezaszczepieńcy są w stanie rozprzestrzeniać wirusa, więc nikomu to naprawdę nie pomaga. Pomaga tylko szpitalowi, który dzięki przestrzeganiu limitów uzyskuje w ten sposób więcej pieniędzy rządowych.

Ja z tego wszystkiego zapamiętam głównie to, że kiedy stanęliśmy w obliczu prawdziwego kryzysu, szpitale i wielu lekarzy, przedłożyli interes własnej społeczności i pieniądze ponad interes pacjentów. Być może nadszedł czas, aby lekarze wrócili do ​​prowadzenia własnych przychodni i szpitali. Kiedyś mieliśmy kodeks etyczny. Kiedyś na pierwszym miejscu stawialiśmy pacjentów. To się tym razem nie zdarzyło.

Moim zdaniem, lekarze, którzy ślepo przestrzegali rządowych edyktów, są winni moralnego okrucieństwa. Zastraszanie i wyśmiewanie pacjentów, którzy zdecydowali się powstrzymać od tej wciąż eksperymentalnej terapii, jest obrzydliwością. Twierdzicie, że to już nie jest leczenie eksperymentalne?! Nie jest tylko dlatego, że rząd złamał własne zasady dotyczące aprobaty tego co legalne, czy nielegalne! Dokonując danego wyboru pacjenci kierują się szczerym przekonaniem. Uszanuj ich wybór. Czy równie agresywnie krzyczysz na palaczy, pijaków,  cudzołożników, narkomanów itp.? Obawiam się, że nie. Myślę, że zdecydowałeś się dopasować do systemu, ponieważ daje ci to złudzenie poczucia prawości. Złudzenie!

A posuwanie się do zachęcania dzieci i kobiet w ciąży, by się zaszczepiły. Przecież to jest szaleństwo. Na rękach każdego lekarza, który to zrobił, jest krew. W przypadku dzieci szczepionka nie tylko nie przynosi korzyści, a wręcz szkodzi. Dzięki naturalnej odporności dzieci lepiej służyłyby sobie i społeczeństwu. Szczepionka nie była badana na kobietach i ich dzieciach. Została narzucona tym biednym kobietom ciężarnym bez odpowiednich badań. Wstydźcie się, lekarze, którzy wzięliście w tym udział. Będę miał wiele do opowiedzenia swemu Stwórcy gdy go kiedyś spotykam!

Błagam lekarzy, aby wrócili do podstaw, przypomnieli sobie całą – nudną do łez – epidemiologię i immunologię, zbadali prawdziwą literaturę i zajęli stanowisko. Społeczeństwo nas do tego potrzebuje. Nawet jeśli jesteś zaszczepiony, pomóż tym, którzy walczą o swoje życie. Sprzeciwiaj się tej wymuszonej tyranii szczepień. Wspieraj tych, którzy mają uzasadnione powody do odmowy szczepienia. Jeśli nie zareagujesz teraz, kto cię poprze, gdy znowu staniesz przed wyborem: zalecić kolejny booster czy może zrezygnować z tej pracy.

Opr. AW

znalezione na: ZeroHedge

Tags: COVID, iwermektyna, odporność, przymus, wirus

Related Posts

Previous Post Next Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 shares